Mural "Utkany wielokulturowością", który powstał w 2015 r. w ramach antydyskryminacyjnego programu Stowarzyszenie 9dwunastych we współpracy z Fundacją "Klamra", został zniszczony po raz drugi. Mural nawiązuje do wielokulturowej historii miasta, przypomina wielobarwną tkaninę. Są na nim słowa w różnych językach i wizerunki przedmiotów związanych z różnymi kulturami, m.in. menora.

To właśnie menora po raz kolejny została przekreślona czarną farbą, a obok znalazł się napis "STOP 447", co jest nawiązaniem do amerykańskiej tzw. ustawy 447 o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today (JUST) Act, potocznie zwaną ustawą 447), dotyczącej restytucji mienia ofiar Holokaustu.

Jak poinformowała PAP Katarzyna Zarzecka z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku, policja zgłoszenie otrzymała o godz. 8.30 we wtorek. Dodała, że od rana na miejscu funkcjonariusze prowadzą czynności. Zostały zabezpieczone m.in. próbki farby i monitoring. - Prowadzimy czynności w kierunku nawoływania do nienawiści i zniszczenia mienia. Na tę chwilę nie mamy nikogo zatrzymanego – mówiła Zarzecka.

Mural został zniszczony po raz trzeci. W ubiegły poniedziałek policja otrzymała zgłoszenie o zniszczeniu muralu. Wtedy też została przekreślona menora, a obok widniał napis "STOP 447". Za pierwszym razem, ponad rok temu, na menorze ktoś narysował swastykę. Zarzecka powiedziała, że policja w sprawie sprzed tygodnia prowadzi szczegółową analizę monitoringu z miejsca, bo – jak zaznaczyła – w tym miejscu jest wiele kamer, choć żadna nie jest skierowana bezpośrednio na mural. Sprawa sprzed roku została umorzona ze względu na niewykrycie sprawców – poinformowała PAP Zarzecka.

Za każdym razem twórcy muralu wspólnie z władzami miasta organizowały akcję naprawczą, ostatnią – w niedzielę. Napisy i przekreślenie zostały zamalowane, a uczestniczący w niej mieszkańcy i prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski "odbili" swoją dłoń pod muralem. Dołączyły one do tych zrobionych przy wcześniejszej akcji naprawczej.

W niedzielę podczas akcji naprawczej prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski mówił, że działania wandali są nieskuteczne, bo za każdym razem będzie on odnawiany.

- Nie radzę innym naśladownictwa, bo będziemy się spotykać tutaj tyle razy, ile razy będzie potrzeba, aby pokazywać, że Białystok jest otwarty, że Białystok szanuje swoje tradycje wielokulturowości tej przedwojennej i że powinien być przede wszystkim tolerancyjny i że nie ma tutaj miejsca na ksenofobię, na homofobię – mówił Truskolaski.

Jak powiedziała PAP we wtorek rzecznik prezydenta Białegostoku Urszula Boublej, tak długo, jak będzie potrzeba, mural będzie odnawiany. Dodała, że dodatkowo zostanie sprawdzone, czy jest szansa, aby miejsce muralu obejmował miejski monitoring. - Może w ten sposób będzie trudniej sprawcom po raz kolejny go zniszczyć – dodała.