Jeśli Andrzej Duda podpisze ustawę kagańcową, zrobi kolejny krok w stronę #Polexit.u. Będzie to działanie wbrew interesowi Polski. Historia mu tego nie wybaczy" - napisała Kidawa-Błońska w poniedziałek na Twitterze.
Na wpis ten zareagował Błażej Spychalski. - napisał rzecznik Andrzeja Dudy.
Również Stanisław Karczewski postanowił odnieść się do wpisu. - napisał senator PiS.
Sejm w czwartek 23 stycznia br. odrzucił sprzeciw Senatu wobec nowelizacji ustaw sądowych rozszerzającej odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów.
W niedzielę prezydencki minister Andrzej Dera powiedział, że Andrzej Duda w najbliższym czasie ogłosi decyzję o tym, czy podpisze ustawy sądowe. Minister zaznaczył, że prezydent jest za kontynuowaniem reformy sądownictwa. Wskazał, że nie ma bowiem zgody na to, by sędziowie nie ponosili odpowiedzialności dyscyplinarnej. - mówił Dera w Polsat News.
Pytany, o to czy prezydent podpisze nowelę ustaw sądowych, powiedział, że "decyzje pan prezydent ogłosi i poda do publicznej wiadomości w najbliższym czasie".
Uchwalona 20 grudnia ub.r. nowelizacja, m.in. Prawa o ustroju sądów i ustawy o Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze, wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
Ponadto nowelizacja wprowadza zmiany w procedurze wyboru I prezesa SN. Kandydata na to stanowisko będzie mógł zgłosić każdy sędzia SN. W razie problemów z wyborem kandydatów ze względu na brak kworum w ostatecznym stopniu planowanej procedury do ważności wyboru będzie wymagana obecność 32 sędziów SN.
Nowe przepisy krytykuje opozycja oraz część środowiska sędziowskiego.