Podczas konwencji prezydent zaapelował o wzajemny szacunek mimo sporów politycznych. Jak podkreślił, podczas spotkań ludzie często mówią mu o tym, że w Polsce jest wiele podziałów. Że są spory czasami za ostre, przenoszą się do domów, rodzin, przejawiają się przy rodzinnych spotkaniach. Konieczne, byśmy starali się prowadzić politykę w taki sposób, by każdy czuł się uszanowany - podkreślił.
Dodał, że spór polityczny jest naturą demokracji. - zaznaczył.
Jak mówił, nie wszyscy są zadowoleni. - stwierdził.
Dodał, że trzeba cały czas myśleć o tych pozostałych, którzy ciężko pracowali. akcentował.
Prezydent Duda zaapelował do kontrkandydatów w wyborach prezydenckich "żebyśmy prowadzili uczciwą kampanię, żebyśmy zachowywali się w taki sposób, by szanować godność drugiego człowieka, drugiego kandydata". powiedział. - - dodał prezydent. Prezydent zadeklarował też, że będzie dalej jeździć po Polsce i spotykać się z Polakami. - oświadczył. - stwierdził.
Po zakończeniu przemówienia na konwencji inaugurującej kampanię wyborczą, prezydent udał się do bocznej sali w Hali Expo, gdzie również zgromadzili się jego zwolennicy, a którym nie udało się wejść na główną salę wydarzenia.
W krótkim wystąpieniu Duda podkreślił, że nie chce, by Polska była okradana, by była oszukiwana, by była traktowana jak- oświadczył prezydent, a uczestnicy spotkania zaczęli skandować: "tu jest Polska". - mówił Duda.
Jak podkreślił, to właśnie jest fundamentalna zasada demokracji. - dodał.