Podczas piątkowej konferencji prasowej minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował o przekazaniu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu rekomendacji w kwestii przeprowadzenia wyborów prezydenckich.
Oświadczył, że bezpieczne wybory w tradycyjnej formie będą możliwe najwcześniej za dwa lata; jeśli ugrupowania polityczne nie zgodzą się na taką formułę, to jedyną bezpieczną formą są wybory korespondencyjne. Tylko taką formę mogę rekomendować - dodał.
Słowa ministra bardzo krytycznie skomentowali na Twitterze opozycyjni kandydaci na prezydenta i popierający ich politycy.
- skomentował marszałek Senatu Tomasz Grodzki (KO).
- napisała kandydatka KO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska.
- napisał kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń.
- skomentował poseł KO Cezary Tomczyk.
- napisał Jan Grabiec (KO).
Podobnie wypowiedział się szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski: "sprzeniewierzył się pan słowom przysięgi lekarskiej, primum non nocere! Dziś nie jest pan lekarzem, tylko zwykłym partyjnym aparatczykiem, który bez mrugnięcia okiem narazi zdrowie i życie milionów obywateli w imię interesu pana partii i A. Dudy".
- napisał europoseł Leszek Miller.
Zastępca rzecznika PiS i członek sztabu prezydenta Andrzeja Dudy poseł Radosław Fogiel w rozmowie z PAP powiedział, że rekomendacje opierały się na wiedzy i ocenie sytuacji ministra zdrowia.
- stwierdził Fogiel.
- dodał zastępca rzecznika PiS.