Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński całował się w święta z ochroniarzami BOR

27 grudnia 2007, 02:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Kaczyński składał świąteczne życzenia oficecom BOR
Jarosław Kaczyński składał świąteczne życzenia oficecom BOR/Inne
"Fakt" sprawdził, w jakiej atmosferze przebiegały święta w domach znanych polityków. Premier Tusk był zabiegany i nie mógł pomagać rodzinie w świątecznych przygotowaniach. Jarosław Kaczyński z kolei musiał wyprowadzić się na Wigilię z rządowej willi do starego domu na Żoliborzu. W świątecznym nastroju wycałował funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, którzy go chronią.
Kaczyński - jak pisze bulwarówka - postanowił spędzić trochę czasu z ochroniarzami w mniej formalnej atmosferze niż dotychczas. Wyszedł przed dom na warszawskim Żoliborzu i obcałował rosłych mężczyzn. "Miłym słowom, całusom i uściskom nie było końca" - zachwyca się "Fakt". Tuskowie spędzali święta w domu Sopocie. "Fakt" pisze, że Donald Tusk był tak zapracowany, że nie mógł poświęcić całego czasu rodzinie. Według gazety - żona premiera też raczej kupowała świąteczne przysmaki, niż je przyrządzała. Córka Kasia też spędziła wiele godzin w sklepach, by wybrać odpowiednie prezenty. Ostatecznie kupiła odkurzacz i kieliszki do wina.

Państwo Rokitowie cały przedświąteczny czas spędzili na podróżowaniu między Krakowem, Warszawą i hiszpańską Pampeluną, gdzie studiuje ich córka. Nelli i Jan mijali się w drodze. Nelli z powodu obowiązków poselskich nie mogła się całkowicie poświęcić organizacji świąt w Krakowie. Ostatecznie do Krakowa przyjechała dopiero w weekend. Jan Rokita zaś przyjechał do Warszawy, by odebrać z lotniska córkę żony.

U byłego ministra zdrowia Zbigniewa Religii przygotowania do świąt były trochę mniej nerwowe. Jednak nie oznacza to, że kardiochirurg miał święty spokój. "Fakt" pisze, że musiał wysprzątać całe mieszkanie na błysk. Anna Religa z kolei zajęła się kuchnią. Zdradziła "Faktowi", że niczego nie kupiła na te święta. Wszystko zrobiła sama. Przygotowała kolację dla siedmiu osób.

Dziwne zwyczaje panowały w domu Piterów. Pani Julia - obecny pełnomocnik ds. walki z korupcją w nowym rządzie - postanowiła zrobić na święta pomidorówkę. "Doskonale wiem, że to nie jest danie świąteczne. Ale takie było zamówienie syna. Każda matka to zrozumie" - mówi Julia Pitera.

Do tej pory każde święta spędzała w kuchni nad pierogami i ciastami. A w tym roku skorzystała z zaproszenia rodziców synowej i u nich spędziła Wigilię i Boże Narodzenie.

Dostała górę prezentów. Od męża otrzymała dużą torbę. "Będzie na służbowe dokumenty" - zdradziła. Pod choinką znalazła także pierścionek, sweter, bluzkę, karafkę i płyty Bruce’a Springsteena.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj