Prezes PiS nie będzie już otoczony przez agentów z Biura Ochrony Rządu. Dziś został poinformowany o decyzji w tej sprawie. Podjął ją wicepremier Grzegorz Schetyna. W decyzji nie ma słowa o powodach odwołania ochrony - ustalił DZIENNIK. Do tej pory prezes miał ją ze względu na... podobieństwo do brata.
". Do tej pory miał ją, ponieważ jest bliźniaczo podobny do swojego brata - Lecha Kaczyńskiego. To podobieństwo nie uległo zmianie przez ostatnie półtora roku" - mówi Jan Dziedziczak, sekretarz prasowy Jarosława Kaczyńskiego.
"Myślę, że prezesowi odebrano ochronę ze względu na spadające w sondażach poparcie dla PO. - przekonuje Dziedziczak.
>>> Kaczyński całował się w święta z ochroniarzami BOR
Jeszcze rano towarzyszyli mu agenci. Od południa nie ma ich już przy jego boku. Informację o odwołaniu obstawy pierwsza podała Gazeta.pl.
"Jesteśmy zaskoczeni tą decyzją. Nie konsultowaliśmy się jeszcze z pałacem prezydenckim. - mówi Jan Dziedziczak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|