Dziennik Gazeta Prawana logo

IPN wyda książkę o kontaktach Wałęsy z SB

11 stycznia 2008, 00:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W połowie roku Instytut Pamięci Narodowej opublikuje książkę na temat kontaktów prezydenta Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa - nieoficjalnie dowiedział się DZIENNIK.

"Przygotowywane są dwie książki. Jedna na temat inwigilacji opozycji na Pomorzu w latach 70. i 80. Drugie wydawnictwo dotyczy zaś kontaktów Lecha Wałęsy z SB" - zdradza DZIENNIKOWI osoba z bliskiego otoczenia Janusza Kurtyki, szefa IPN . I dodaje: "Praca jest już na ukończeniu i ma się ukazać za około trzy - cztery miesiące. Zgodę na to wydał prezes Instytutu". W publikacji mają znaleźć się nieznane dotąd dokumenty o Wałęsie z początku lat 70. Informacje na temat przygotowywanej książki pojawiły się już w listopadzie ubiegłego roku. W prasie pojawiły się wówczas informacje o tajemniczym emisariuszu Donalda Tuska, który miał przekonywać Janusza Kurtykę do wstrzymania prac nad kontrowersyjną książką.

Rzecznik IPN Andrzej Arseniuk potwierdza, że cały czas trwają prace historyków dotyczące inwigilacji działaczy opozycji na Pomorzu przez Służbę Bezpieczeństwa, którymi kieruje dr Sławomir Cenckiewicz. "W planie wydawniczym Instytutu na rok 2008 nie ma przewidzianej takiej książki" - mówi Andrzej Arseniuk. "Ale plan ten nie jest sztywny i może ulegać zmianie" - dodaje rzecznik IPN.

Były prezydent Lech Wałęsa nie jest zaskoczony planami wydawniczymi IPN. "Słyszałem, że coś tam przygotowują. Proszę bardzo, nie mam nic przeciwko tej publikacji, ale chciałbym, żeby było w tym dziele zaznaczone, że zostało zniszczone 75 tomów akt na mój temat, że jest udowodnione, iż w przypadku mojej osoby dokumentacja była podrabiana i fałszowana przez SB. Poza tym wszystkie materiały na mój temat, które widziałem w archiwach IPN, to kserokopie, jakieś świstki. Żadnych oryginałów" - komentuje były prezydent. Zapowiada jednak: "Jeśli w książce będzie nieprawda, to spotkamy się w sądzie" - mówi Lech Wałęsa.

Prezydent Lech Wałęsa znalazł się na tzw. liście Macierewicza w 1992 r., gdzie figurował jako TW o pseudonimie Bolek. W 2000 r. był lustrowany w trybie wyborczym. Sąd uznał, że nie był agentem bezpieki. Na tej podstawie dwa lata temu IPN przyznał mu status pokrzywdzonego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj