Dziennik Gazeta Prawana logo

Pitera: Zadowoliłam premiera

22 stycznia 2008, 23:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Premier był zadowolony z mojej pracy nad raportem kontrolnym w CBA, ale widać uznał, że dowody, które zebrałam, są zbyt słabe, by skrócić ustawową kadencję Mariusza Kamińskiego - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM Julia Pitera, minister w kancelarii premiera odpowiedzialna za walkę z korupcją.


Julia Pitera: Nie, ja wiem, co zrobiłam i wiem, ile to jest warte. Moim zdaniem te dowody są mocne. Nigdy nie mówiłam jednak, że pan Kamiński zostanie odwołany. To premier miał poddać analizie prawnej wszystkie wątpliwości i podjąć na tej podstawie decyzje. Ja udowodniłam zaangażowanie polityczne szefa CBA. Dla mnie ono nie ulega żadnej wątpliwości. Jednak to jest przesłanka dość subiektywna. Ona stanie się obiektywna, jeżeli potwierdzi ją komisja śledcza.


Premier nie powiedział, że nie ma dowodów, tylko, że te dowody są za słabe.


Raport jest bardzo dobry w ramach uprawnień, które miałam. Ale jestem przygotowana na takie zarzuty. Gdyby premier podjął inne decyzje, mielibyśmy z kolei atak ze strony PiS, że jest powrót do III RP, że jesteśmy adwokatami układów.


Problem polega na tym, że zarówno PiS, jak i SLD podejmowały decyzje personalne bez żadnych racji. My zapowiadaliśmy od początku, że niezależnie od naszych osobistych emocji, nawet uzasadnionych, prawo musi być przestrzegane. Ja prywatnie mam satysfakcję. Nie było żadnych przecieków z raportu, ja zrobiłam swoje, premier jest z tego zadowolony, była o tym mowa na posiedzeniu Rady Ministrów. Zupełnie czym innym jest jednak stwierdzenie pewnych rzeczy, a czym innym podjęcie decyzji o przerwaniu kadencji ustawowej.


Nie. Ja jestem człowiekiem umiejącym trzymać język na wodzy i nie wszystko mogę powiedzieć.


Byłabym wstrzemięźliwa na miejscu osób, które tak mówią, bo w jakimś momencie przedmiot, o którym rozmawiają, ujrzy światło dzienne. Mamy w Polsce jakiś dziwny obyczaj recenzowania owoców czyjejś pracy, których nie widzieliśmy.


Żeby nie wiem, co o mnie mówiono, nikt nie spowoduje, że to pokaże. Jestem wytrzymała, nie takim próbom byłam poddawana. Proszę prosić pana premiera, jeśli on to pokaże, to w porządku.


Trudno mi powiedzieć. To był tylko roboczy, pomocniczy materiał dla premiera. Premier dostaje takich mnóstwo.


Pan premier zapowiedzial, że będą prowadzone dalsze kontrole i ja się mogę ograniczyć tylko do takiego stwierdzenia. Są jeszcze elementy, które muszą być wyjaśnione.


Nie mogę powiedzieć, bo to bardzo poważna sprawa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj