Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamaskowana manifestacja straszyła u Tuska

5 marca 2008, 15:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
solidarność demonstracja
solidarność demonstracja/Inne
Takiej demonstracji przed kancelarią premiera jeszcze nie było. Tłum groźnych rosłych mężczyzn w kominiarkach krzyczał: "Chcemy umów o pracę!", "Nie będziemy niewolnikami!". Tak ochroniarze-związkowcy żądali od premiera poprawy warunków pracy.

Gwizdami i głośnymi okrzykami kilkuset demonstrantów zwracało uwagę na siebie i swoje problemy. "Nie pokazujemy twarzy, bo boimy się utraty pracy" - tłumaczą mężczyźni. "Zarabiamy 5-6 złotych na godzinę, pracujemy po 300-400 godzin w miesiącu" - dodaje Krzysztof Zgoda z NSZZ "Solidarność".

Ochroniarze skarżą się, że władze urzędów, które chronią, wykorzystują ich i przymykają oczy na łamanie praw pracowniczych. Dlatego przyszli po pomoc do premiera. Związkowcy trzymali transparenty z hasłami: "Chronimy urzędy za głodowe pensje", "Chcemy wyższych zarobków".

Nie wiadomo, jak Donald Tusk zareagował na apel. Nie wyszedł do zamaskowanych manifestantów. Petycję od ochroniarzy przyjął szef doradców premiera, Michał Boni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj