Na szybach okien warszawskich kamienic pojawiły się wizerunki premiera - odkrył rano RMF. "To Tusk, to cud" - mówił na antenie Andrzej Barcikowski, były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który przypadkiem przechodził obok. Po południu okazało się, że akcję wymyśliła artystka, która chciała pokazać, iż polityki nie trzeba zawsze traktować poważnie.
Według rozgłośni, przed budynkami z "cudownym" objawieniem zbierali się zaskoczeni warszawiacy. Na zdjęciach szyby widać wyraźnie narysowaną twarz Tuska.
"To się pojawił święty Donald. Tak? Tutaj było kiedyś biuro poselskie. To jest Donald Tusk, więc to jakiś cud. To znaczy, że będzie cud w gospodarce. Dobry znak" - powiedział Andrzej Barcikowski reporterowi RMF.
Po południu stacja odkryła, że jest to akcja artystki, która chciała w ten sposób zachęcić Polaków, by nie traktowali polityki i polityków tak poważnie, i by czasem z nich pożartowali.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane