Żukowska była pytana w TVP Info o apel byłego premiera Donalda Tuska, który we wtorek poinformował, że nie weźmie udziału w wyborach prezydenckich w Polsce, jeśli miałyby się odbyć 10 maja, i wezwał do ich bojkotu. Jak tłumaczył Tusk, jeśli wszyscy uczciwi, przyzwoici Polacy powiedzą: "to nie są wybory", to PiS się z nich wycofa. - podkreśliła posłanka.
Tusk powoływał się m.in. na pamięć o Władysławie Bartoszewskim. - mówił. Dodał, że w jego przekonaniu przyzwoitość nie pozwala na wzięcie udziału w tym "procederze".
Syn Bartoszewskiego, poseł PSL Władysław Teofil Bartoszewski w liście opublikowanym na Twitterze podkreślił, że jego ojciec "zdecydowanie potępiłby nawoływanie do bojkotu zbliżających się wyborów prezydenckich, bo walcząc o wolną Polskę nie poddawał się w żadnej sytuacji". Żukowska zapytała w tym kontekście Tuska, czy to, że syn Władysława Bartoszewskiego zamierza głosować na kandydata PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza również ocenia jako nieprzyzwoite. - ironizowała posłanka.