Kosiniak-Kamysz zorganizował konferencję prasową w Warszawie na ul. Koszykowej przed rodzinnym bistro pani Marii, która od poniedziałku mogła otworzyć swój lokal. - zaznaczył lider ludowców.
Obecna na briefingu prasowym właścicielka bistro mówiła, że prowadzi ten "mały, rodzinny biznes" od roku. - dodała. Jak podkreśliła, "firmy potrzebują szybkiego wsparcia, bo inaczej znikną".
Kosiniak-Kamysz wyjaśnił, że chodzi o wnioski do ZUS do Urzędu Pracy i do Polskiego Funduszu Rozwoju. Jak dodał, dwa pierwsze są odmowne. - zauważył prezes PSL.
Jak dodał, jego osobiście zbulwersowało to, co sygnalizowali mu przedsiębiorcy, czyli "debata pomiędzy prezydentem a premierem odbywająca się w pięknych salach".
- wzywał Kosiniak-Kamysz.
- zapewnił lider PSL.