W sobotnim wywiadzie dla Magazynu TVN24 Budka zdradza kulisy zmiany kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta. Wskazuje, że KO potrzebowała nowego impulsu, co wynikało zarówno z badań, jak i z rozmów z ludźmi. mówił.
Jak ocenił, decyzja o tym, że Małgorzata Kidawa-Błońska nie weźmie udziału w "cyrku Kaczyńskiego", jakim byłyby "Sasinowe" wybory w maju, była słuszna. Jednak zdaniem szefa PO, błędem był termin i sposób komunikacji tej decyzji, jego zdaniem, absolutnie niezrozumiały dla części opinii publicznej.
Budka poinformował, że bojkot wyborów wymyślił sztab kandydatki, a on sam nie bierze za to odpowiedzialności. ocenił.
Budka stwierdził też, że zmiana daty wyborów stała się szansą, którą KO zamierza wykorzystać. - podkreślił.
Szef PO przyznaje też, że jest wdzięczny Jarosławowi Gowinowi za to "koło ratunkowe". oświadczył.
Na pytanie, czy ma świadomość, że bierze pełną odpowiedzialność za Rafała Trzaskowskiego, Budka powiedział, że tak. Dopytywany, czy jeżeli Rafał Trzaskowski nie dostanie się do drugiej tury, podda się weryfikacji partii jako przewodniczący, szef PO odpowiedział, że nie ma z tym problemu. zapowiedział. W ocenie Budki, brak Rafała Trzaskowskiego w drugiej turze wyborów może być początkiem końca Platformy.
Wymiana kandydata na prezydenta - relacjonował Budka - odbywała się w porozumieniu z Małgorzatą Kidawą-Błońską. "To były trudne, ale rzeczowe rozmowy" - mówił.
"Bywa tak, że to nie kandydat, ale jego otoczenie, osoby wokół, które już rozdzielały stanowiska w pałacu, nie potrafiły zrozumieć, że to z tym kandydatem już dalej nie pojedzie i namawiali ją do tego, żeby nie rezygnowała" - wskazywał Budka. Dopytywany, czy chodzi o Grzegorza Schetynę, Budka odpowiada, że nie wie, kto na nią naciskał, ale było to niepotrzebne.
W ocenie Budki niepotrzebny był także wpis Kidawy-Błońskiej na Twitterze 13 maja: "Prowadź mnie, podążaj za mną albo zejdź mi z drogi". mówił.
W wywiadzie dla Magazynu TVN24 Budka mówi też o relacjach z byłym przewodniczącym PO Grzegorzem Schetyną.
relacjonował Budka, dodając, że Schetyna próbował obrócić to w żart.
- wskazywał Budka.
- oświadczył szef PO.
W ocenie Budki, Schetyna "nie potrafi się odnaleźć". "On jest stworzony do tych gierek gabinetowych (...). Jak się natomiast zaczęły rozmowy z Gowinem, Grzegorz czuł, że jego to omija" - mówił.
Szef PO był również pytany, czy uważa Szymona Hołownię za zagrożenie. - odpowiedział Budka.