Dwaj główni pretendenci mają przed tym występem zupełnie inne cele. mówi osoba z otoczenia Andrzeja Dudy. Z kolei Rafał Trzaskowski idzie się pojedynkować nie tyle z Dudą, co z prezesem TVP. mówi współpracownik Trzaskowskiego. To ma od początku zabezpieczyć kandydata PO przed niewygodnymi pytaniami ze strony TVP.
Żaden ze sztabów dwóch kandydatów przewodzących wyborczej stawce nie oczekuje rozstrzygnięcia. Tym bardziej że w debacie mają uczestniczyć wszyscy kandydaci i jest ona silnie sformalizowana. Taka liczba uczestników powoduje, że pod ostrzałem może być głównie urzędujący prezydent, stąd w jego przypadku najlepsza jest taktyka zachowawcza.– mówi osoba z obozu władzy. Ale główny kontrkandydat może się znaleźć na celowniku.
Jeszcze przed jego wejściem do gry to Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia ocierali się o II turę. Trzaskowski praktycznie pozbawił ich złudzeń, więc debata może być dla nich ostatnią szansą na odbicie w sondażach. sądzi osoba z otoczenia prezydenta. Platforma liczy się z takim scenariuszem, choć nie spodziewa się frontalnych starć z kandydatami opozycji. mówi polityk PO.
Oczywiście zawsze może wydarzyć się coś niespodziewanego, ale nikt nie oczekuje po debacie przełomu. mówi sztabowiec Dudy. podkreśla polityk PO. zauważa polityk obozu rządowego.
Działacze Platformy w nieoficjalnych rozmowach nie kryją zaskoczenia, że Duda zamiast iść w stronę centrum, radykalizuje przekaz i idzie bardziej na prawo, w kierunku elektoratu Konfederacji. – Graj na najniższych instynktach, trochę jak Donald Trump. Tyle że Trump sumarycznie uzyskał mniej głosów niż Hillary Clinton, a wygraną zapewnił mu system elektorski – przypomina jeden z polityków Koalicji Obywatelskiej. Współpracownicy prezydenta przyznają, że liczą na przepływy elektoratu Konfederacji w stronę PiS. mówi nasz rozmówca. Stąd wrzutka kampanijna w postaci LGBT. Sytuację komplikuje jednak fakt, że w sztabie Dudy za elektorat narodowy odpowiada poseł Przemysław Czarnek. A ten jest teraz na cenzurowanym w związku z ostatnią wypowiedzią o homoseksualistach.
Generalnie jednak kampania w najbliższych dniach ma mieć w coraz większym stopniu programowy charakter. PiS zamierza lansować plan Dudy, de facto oparty o działania rządu, a nie głowy państwa (np. zwiększenie o 21 mld zł budżetu Programu Budowy Dróg Krajowych, ogłoszone wczoraj przez premiera. Duda ma także częściej nawiązywać do spraw samorządowych, co ma być odpowiedzią na lokalne akcenty w kampanii Trzaskowskiego.
KO zamierza kontrować planem Trzaskowskiego. przekonuje współpracownik Trzaskowskiego. Teraz w kampanii ma pojawić się więcej pozytywnego przekazu, dotyczącego żłobków czy inwestycji o charakterze lokalnym. mówi nasz rozmówca. Wyzwaniem dla Rafała Trzaskowskiego na finiszu kampanii będzie odparcie działań PiS nadających mu twarz polityka lewicowego. Z tego względu, jak słyszymy, kandydat Koalicji Obywatelskiej ma wyeksponować swoją rodzinę. dodaje osoba z otoczenia Trzaskowskiego.