Dziennik Gazeta Prawana logo

Ziobro: Wiedziałem o śledztwie wobec Sławomira Nowaka

29 lipca 2020, 14:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zbigniew Ziobro
<p>Nowa Dęba, 29.07.2020. Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro podczas konferencji prasowej nt. działalności punktów pomocy pokrzywdzonym, 29 bm. w Nowej Dębie. (mr) PAP/Darek Delmanowicz</p>/PAP
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powiedział w środę w Nowej Dębie (Podkarpackie), że wiedział o śledztwie, które się toczy wobec b. ministra transportu Sławomira Nowaka. Zaznaczył przy tym, że nie znał konkretów śledztwa.

Na konferencji prasowej Ziobro był pytany, czy wiedział o śledztwie, które toczy się wobec Nowaka. Minister zaznaczył, że jako Prokurator Generalny jest informowany o ważnych śledztwach, które są prowadzone przez prokuraturę. "To należy do obowiązków Prokuratora Generalnego, w związku z tym wiedziałem o tym śledztwie. Tak jak wiem o wielu innych śledztwach, które się toczą" – dodał.

Ziobro dopytywany, czy Nowak był podsłuchiwany w ostatnich miesiącach, odpowiedział, że pytanie "o środki stosowane wobec osób, które są objęte śledztwami prokuratur proszę kierować bezpośrednio do prokuratur lub służb".

 – mówił lider Solidarnej Polski.

Szef resortu sprawiedliwości podkreślił, że Nowak jest podejrzany o poważne przestępstwa i "nie może oczekiwać, tylko dlatego że jest znany, że jest bliskim współpracownikiem Donalda Tuska, że mu wszystko wolno".

Ziobro zaznaczył, że wiedział o śledztwie, ale nie znał "konkretnych informacji z toczącego się śledztwa".

Były minister transportu i były szef ukraińskiej agencji drogowej Ukrawtodor Sławomir Nowak został zatrzymany w ubiegły poniedziałek w związku z podejrzeniem korupcji, kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i praniem brudnych pieniędzy. Wraz z nim zatrzymano Dariusza Z. i Jacka P.

Po złożeniu wyjaśnień w prokuraturze Nowak usłyszał zarzut kierowania w okresie od października 2016 r. do września 2019 r. zorganizowaną grupą przestępczą czerpiącą korzyści z korupcji. Były polityk jest podejrzany o żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych i osobistych w zamian za przyznawanie prywatnym podmiotom kontraktów na budowę i remont dróg na Ukrainie, a także o pranie pieniędzy. W efekcie tych przestępstw miał uzyskać 1,3 mln zł.

Dariuszowi Z. i Jackowi P. postawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania brudnych pieniędzy oraz przyjmowania korzyści majątkowych.

Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest równolegle przez CBA i Prokuraturę Okręgową w Warszawie, a także Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną w Kijowie oraz Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy.

W sprawie toczą się odrębne śledztwa w Polsce i na Ukrainie, a dowodami wymienia się i działania koordynuje specjalnie w tym celu powołany zespół śledczych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj