Chcę jasno powiedzieć. Nie ma w Warszawie miejsca na faszyzm. Nie ma w Warszawie miejsca na brak tolerancji - mówił Trzaskowski podczas poniedziałkowego "Live chatu" odnosząc się do incydentów podczas sobotnich marszów z okazji rocznicy powstania, a także interwencji policji w związku z flagą LGBT na balkonie jednego z mieszkań.

Reklama

IX Marsz Powstania Warszawskiego zorganizowany przez Stowarzyszenie Marsz Niepodległości oraz Roty Marszu Niepodległości pod hasłem "Niemieckie zbrodnie nierozliczone" przeszedł w sobotę z ronda Romana Dmowskiego do placu Krasińskich.

Na wysokości ulicy Foksal kilka osób wywiesiło na balkonie banery z hasłami "Powstań przeciwko faszyzmowi" oraz "Feminizm nie faszyzm". Lewicowi aktywiści wykrzykiwali też hasła: "Precz z faszyzmem", czy "Warszawa wolna od faszyzmu". Jedna z osób machała flagą z logiem partii Razem. Z balkonu zrzucane były w stronę uczestników przemarszu plastikowe butelki. Naprzeciwko tej grupy osób, po przeciwnej stronie ulicy rozwieszono tęczową flagę, a na balustradzie okna kucał ubrany na czerwono mężczyzna w slipach.

Prezydent stolicy mówiąc na ten temat, podkreślił, że zawsze będzie walczył o prawa słabszych. Jedno trzeba jasno powiedzieć: wszyscy, który walczą o równe prawa, wszyscy, którzy walczą o słabszych, mogą liczyć na nasze wsparcie – zadeklarował. Nie pozwolimy, aby w jakikolwiek sposób byli prześladowani – dodał.

Zwrócił przy tym uwagę, że "niestety ta władza, która dzisiaj w Polsce rządzi czasami ma taką tendencję, żeby prawa nadużywać, żeby gnębić ludzi, którzy na pewno mają dobre intencje i którzy powinni być chronieni". Tęczowa flaga nie powinna nikogo obrażać - ocenił.

Trzaskowski w ten sposób odniósł się do tego - o czym w niedzielę informowały niektóre media - że policja interweniowała w jednym z mieszkań, w którym na balkonie powieszono tęczową flagę, symbol mniejszości LGBT. Fotografia z balkonem i policjantem została opublikowana też w mediach społecznościowych.

Na pewno nie może dochodzić w demokratycznym państwie do tego typu incydentów, które obserwowaliśmy, czyli że policja wkracza do prywatnych mieszkań – wskazał Trzaskowski. Miejmy nadzieję, że policja wyjaśni, czy miała naprawdę ku temu jakiekolwiek powody - podkreślił. Będę stał na straży wszystkich tych, którzy są w tej chwili atakowani, poniżani, którzy są po prostu słabsi - podsumował.