Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto podejrzane usprawiedliwienia posłów PiS

18 września 2008, 20:16
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Oto podejrzane usprawiedliwienia posłów PiS
Inne
Choroba, pogrzeb, udział w audycji telewizyjnej. Takie powody nieobecności podczas letnich głosowań w Sejmie podają posłowie PiS. Problem w tym, że wszystkie plagi spadły na polityków wtedy, gdy PiS demonstracyjnie opuszczało obrady Sejmu. Przeciwnicy partii szydzą, że ludzie Kaczyńskiego kłamią dla 300 złotych - bo tyle kosztuje posła nieobecność. SLD grozi prokuratorem.
Usprawiedliwienie Krzysztofa Tchórzewskiego

Wszystkie usprawiedliwienia posłów odrzuciło prezydium Sejmu. Zajmie się nimi Komisja Etyki Poselskiej. Jarosław Kaczyński mówi, że ta decyzja to "z jednej strony lękliwość, a z drugiej brak honoru".

Ale pytany, co było w jego usprawiedliwieniu, Kaczyński odpowiada, że "machinalnie napisał, że były - to formuła z regulaminu Sejmu - inne nadzwyczajne przyczyny". "Nie ukrywam, że miałem kilka usprawiedliwień i nie zwróciłem uwagi, że to ten dzień" - dodał prezes PiS.

Chodzi o 11 lipca, kiedy Sejm odrzucił wniosek PiS o przerwę w obradach. Grupa 141 członków klubu Prawa i Sprawiedliwości opuściła salę i urządziła konferencję prasową na schodach przy wejściu głównym do gmachu.

>>>Przeczytaj, co wydarzyło się w Sejmie 11 lipca

Ale dziwne przypadłości dopadły polityków PiS także w inne dni. Na przykład 13 czerwca, kiedy posłowie Prawa i Sprawiedliwości też wyszli z sali obrad. Protestowali przeciwko odmowie zadawania przez nich pytań do ustawy o komercjalizacji.

>>>Czerwcowa awantura w Sejmie

Zobacz podejrzane usprawiedliwienia posłów PiS

Tłumaczenie są różne. Zbigniew Wassermann wyjaśnił, że brał udział w audycji w TVN. Nelli Rokita była chora. Przemysław Gosiewski "wykonywał zadania wynikające z pełnienia funkcji przewodniczącego Klubu Parlamentarnego PiS". A Ludwik Dorn musiał opiekować się dzieckiem.

Honorowo zachował się poseł Tadeusz Woźniak. Napisał, że jest gotów ponieść konsekwencje, bo jego absencja była "świadomą manifestacją polityczną". Także Krzysztof Jurgiel tłumaczył swoją nieobecność decyzją PiS.

Według przeciwników politycznych PiS, sprawa nie jest tylko naruszeniem etyki poselskiej. W grę wchodzi poważne przewinienie.

SLD wytacza ciężkie działa. Według lewicy, to "próba wyłudzenia nienależnych świadczeń". Żądają, by sprawą zajęli się prawnicy. Wiceszef komisji etyki Sławomir Rybicki z PO nie wyklucza skierowania sprawy do prokuratury, ale zapowiada, że komisja najpierw musi dokładnie przeanalizować oświadczenia posłów.

Sprawa wyszła na jaw wczoraj wieczorem. "Zwykle takie usprawiedliwienia są przyjmowane. Jednak 11 lipca były specyficzne wydarzenia, więc sprawdziłem między innymi listy obecności podpisywane przed głosowaniem. Okazało się, że widniały tam podpisy osób, które twierdziły, iż musiały być tego dnia poza gmachem parlamentu" - mówił "Newsweekowi" wicemarszałek Kalinowski.

Usprawiedliwienie Nelli Rokity
Usprawiedliwienie Tadeusza Woźniaka
Usprawiedliwienie Gabrieli Masłowskiej
Usprawiedliwienie Zbigniewa Wassermanna
Usprawiedliwienie Zbigniewa Ziobry
Usprawiedliwienie Przemysława Gosiewskiego
Usprawiedliwienie Waldemara Wiązowskiego
Usprawiedliwienie Jarosława Kaczyńskiego
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj