Według polityka prezydent Gdańska uniemożliwia Dębowskiemu odbiór lokalu, mimo że sąd prawomocnym wyrokiem uznał bezprawność jego przejęcia i nakazał zapłatę odszkodowania.
– oświadczył w poniedziałek podczas konferencji prasowej poseł Prawa i Sprawiedliwości Kacper Płażyński.
Wyjaśnił, że w 1996 r. Tadeusz Dębowski wraz z żoną stali się właścicielami jednego z mieszkań w gdańskiej dzielnicy Wrzeszcz. W związku z pogorszeniem się relacji między małżonkami w lutym 2001 r. Dębowski się z niego wyprowadził, a 10 miesięcy później miasto złożyło jego żonie ofertę zawarcia umowy najmu mieszkania komunalnego w zamian za przekazanie lokalu drogą darowizny.
Kiedy Dębowski przebywał w szpitalu, jego małżonka zrzekła się własności mieszkania, złożyła oświadczenie o darowiźnie na rzecz miasta i podpisała umowę najmu lokalu komunalnego. Odbyło się to bez jego wiedzy i zgody.
– tłumaczył poseł.
Jak dodał Płażyński, po rozwodzie, kiedy sąd przyznał mieszkanie Dębowskiemu, ten wezwał oficjalnie prezydenta miasta do dobrowolnego wydania nieruchomości.
– mówił.
– oznajmił Płażyński.
Do momentu nadania tej depeszy, PAP nie udało się uzyskać komentarza gdańskiego magistratu w tej sprawie.