Gwiazdowski w środę w radiu RMF FM został zapytany, czy kandyduje na RPO w ramach happeningu, w ramach żartu, czy naprawdę wierzy, że zostanie Rzecznikiem.
Gwiazdowski wie, że jest... bez szans
- - odpowiedział.
Przyznał też, że nikt z PiS nie rozmawiał z nim na temat kandydowania na RPO; dodał, że nie rozmawiał o tej sprawie z nikim poza PSL i Konfederacją. Na uwagę, że w takim razie nie ma szans na wybór, powiedział, że o tym wie.
Co z kandydaturą Rokity?
W wywiadzie dla portalu Interia.pl opublikowanym w ubiegłym tygodniu prezydent Andrzej Duda powiedział, że warto byłoby rozważyć kandydaturę Jana Rokity na stanowisko RPO.
Gwiazdowski pytany w RMF FM, czy Rokita byłby dobrym kandydatem na RPO, przyznał, że "byłby być może niezłym Rzecznikiem Praw Obywatelskich".
- - dodał.
Patowa sytuacja
Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na stanowisko rzecznika inną osobę.
Posłowie już dwukrotnie próbowali wybrać następcę Adama Bodnara na RPO; za każdym razem jedyną zgłoszoną (przez kluby KO i Lewicy) kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. Jej kandydatury w głosowaniu dwukrotnie nie poparło jednak PiS.
Obecnie kandydatami na RPO są: wysunięty przez PSL i Konfederację Robert Gwiazdowski, po raz kolejny mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz oraz zgłoszony przez PiS Piotr Wawrzyk. Termin zgłaszania kandydatów upłynął 29 grudnia.