RPO kieruje skargi nadzwyczajne do Izby Cywilnej SN, mimo że skargi te, zgodnie z przepisami, rozpoznaje Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. "Po uchwale trzech izb SN z 23 stycznia ub.r. postępowania przed Izbą Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych byłyby bowiem nieważne" - konsekwentnie ocenia RPO.

Reklama

Rozstrzygnięcia nieważne?

"Ewentualne merytoryczne rozstrzygnięcie, jakie zapadłoby w Izbie Cywilnej, byłoby nieważne" - podkreśliła zaś w uzasadnieniu rozstrzygniętej jednej z takich skarg RPO Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN.

Chodzi o uzasadnienie orzeczenia zapadłego w tej Izbie w początkach grudnia zeszłego roku. Rozpatrywana wówczas była jedna ze skarg nadzwyczajnych RPO dotycząca sprzecznych orzeczeń spadkowych. Obecnie na stronach SN opublikowano komunikat o tej sprawie oraz pisemne uzasadnienie zapadłego orzeczenia.

"W wydanym w grudniu 2008 r. postanowieniu sąd rejonowy stwierdził nabycie spadku po zmarłej w 1994 r. matce na podstawie ustawy. Postanowienie to zostało zaskarżone, ponieważ kwestia nabycia tego samego spadku na podstawie testamentu była wcześniej przedmiotem odmiennego w treści, również prawomocnego postanowienia sądu z 1997 r., stwierdzającego nabycie spadku po tej samej osobie przez jedną z jej córek. Obydwa postanowienia spadkowe były prawomocne, gdyż żaden z uczestników nie skorzystał z prawa do złożenia apelacji" - poinformowano o istocie sprawy w tym komunikacie.

Orzekając w tej sprawie SN uznał skargę RPO za zasadną, uchylił zaskarżone postanowienie sądu rejonowego z 2008 r. w całości i umorzył postępowanie w sprawie. "Sformułowany przez RPO zarzut naruszenia prawa procesowego był zasadny, bowiem wydanie przez sąd drugiego rozstrzygnięcia, odmiennego niż wcześniejsze prawomocne postanowienie wydane w tym samym przedmiocie, jest niedopuszczalne i rażąco narusza przepisy prawa procesowego, w tym zasadę chroniącą powagę rzeczy osądzonej" - uznał SN.

RPO sporządzone w swoim Biurze skargi nadzwyczajne formalnie adresuje do Izby Cywilnej SN. Skargi te trafiają jednak do Sądu Najwyższego nie bezpośrednio, a za pośrednictwem poszczególnych sądów powszechnych wraz z aktami poszczególnych spraw i wysyłane są przez te sądy zwykle na ogólny adres SN. Następnie, zgodnie z zarządzeniem I prezes SN, przekazywane są - zgodnie z właściwością - do Izby Kontroli Nadzwyczajnej.

Odniesienie "na marginesie"

W pisemnym uzasadnieniu grudniowego orzeczenia wydanego przez skład Izby Kontroli Nadzwyczajnej - sędziów Pawła Czubika i Aleksandra Stępkowskiego oraz ławnika Łukasza Kotynię - odniesiono się "na marginesie" do faktu formalnego skierowania tej skargi nie do Izby Kontroli Nadzwyczajnej, a do Izby Cywilnej.

"Należy przypomnieć, że (...) RPO stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych, natomiast zakres i sposób działania RPO określa ustawa" - wskazano w tym uzasadnieniu.

Przypomniano w nim, że Trybunał Konstytucyjny w kwietniu zeszłego roku orzekł, że uchwała trzech Izb SN ze stycznia ub.r. jest niezgodna z konstytucją.

"Jeśliby zdarzyło się tak, że skarga nadzwyczajna wpłynęłaby do Izby Cywilnej stosownie do sposobu, w jaki została zaadresowana, wówczas merytoryczne rozstrzygnięcie, jakie zapadłoby w Izbie Cywilnej byłoby nieważne (...) i to zarówno z uwagi na fakt, że kontroli nadzwyczajnej dokonuje SN w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, jak i z tego względu, że orzeka sąd w składzie dwóch sędziów zawodowych i jednego ławnika" - dodano w tym uzasadnieniu.

Tymczasem Izba Cywilna jest nie tylko niewłaściwa dla dokonywania kontroli nadzwyczajnej, ale też - jak przypomniano w uzasadnieniu - nie orzekają w niej składy ławnicze. "Tym samym RPO, składając z oczywistym i rażącym naruszeniem prawa skargę nadzwyczajną w niniejszej sprawie, uchybił rocie ślubowania (...), w której w szczególności uroczyście ślubował strzec wolności i praw człowieka i obywatela, kierując się przepisami prawa" - oceniła Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN.

Instytucja skargi nadzwyczajnej została wprowadzona ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie w kwietniu 2018 r. Obecnie przewiduje ona m.in. możliwość składania do Sądu Najwyższego takich skarg na prawomocne wyroki polskich sądów z ostatnich 20 lat. Dotychczas do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN wpłynęło w przybliżeniu 150 skarg nadzwyczajnych. Dotychczas Izba ta, która zajmuje się rozpoznawaniem tych skarg, rozpoznała merytorycznie blisko 50 spośród nich.