W czwartek wieczorem przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie odbyły się protesty ws. aborcji. Demonstracja, którą początkowo planowano do godz. 21 przedłużyła się po tym, jak na teren TK wdarło się kilkoro demonstrantów. Zostali oni zatrzymani. Policja wyprowadziła przy użyciu siły osoby, które po zakończeniu protestu pozostały pod siedzibą TK i nie zgodziły się na wylegitymowanie funkcjonariuszom. Protestujący stawiali bierny opór.
Sobolewski pytany w Polskim Radiu 24 o to, czy Strajk Kobiet może działać bezkarnie podczas protestów ws. aborcji, odpowiedział: "działania policji są w granicach i na podstawie prawa, więc nie sądzę, aby to było do końca uzasadnione, że działają bezkarnie".
Podkreślił, że te protesty są "nielegalne, bo mamy sytuację pandemiczną, jest zakaz zgromadzeń". - mówił szef Komitetu Wykonawczego PiS.
Zaznaczył, że są "na to odpowiednie przepisy karne, czyli art. 165 Kodeksu Karnego". - dodał.
Odnosząc się do tego, że część protestujących wdarło się na teren TK powiedział: "ktoś słusznie podkreślił, że wzorowano się na tym, co stało się na Kapitolu". - ocenił Sobolewski.
W czwartek protesty po publikacji wyroku w sprawie przepisów dotyczących aborcji odbyły się także w Łodzi, Szczecinie i Poznaniu.
W środę po godz. 23 w Dzienniku Ustaw został opublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ub. roku ws. przepisów tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r., a w nocy w Monitorze Polskim opublikowano jego uzasadnienie.
TK wskazał w uzasadnieniu, że prawdopodobieństwo ciężkich wad płodu nie jest wystarczające dla dopuszczalności aborcji. Po publikacji wyroku stracił moc przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, co TK w październiku uznał za niekonstytucyjne.
Müller o czwartkowych protestach przed TK: Smutek i niedowierzanie, że tak można się zachowywać
O przebieg czwartkowego protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym pytany był w piątek w TVP Info rzecznik rządu Piotr Müller. - powiedział.
Rzecznik rządu pytany, czy planowane są zmiany legislacyjne, doprecyzowujące wyrok TK, odparł: - zaznaczył.
Na pytanie o publikację wyroku oraz o to, że pojawiały się wcześniej apele, by wyroku nie publikować, Müller powiedział, że to było "niemożliwe, niezgodne z konstytucją", bo "wyroki Trybunału Konstytucyjnego należy publikować".
- tłumaczył rzecznik rządu.
Jak podkreślił, rząd zdecydował się poczekać na uzasadnienie i ono "w sposób bardzo dojrzały, kompleksowy opisuje linię orzecznictwa TK, wynikającą z konstytucji i potwierdzającą linię orzeczniczą z roku 1997". - powiedział.