Trybunał Konstytucyjny orzekł w czwartek, że przepis ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, który pozwala pełnić obowiązki RPO po upływie kadencji do czasu objęcia stanowiska przez następcę jest niezgodny z konstytucją. Jak podkreślił TK, przepis ten traci moc obowiązującą po upływie trzech miesięcy od opublikowania wyroku w Dzienniku Ustaw.
Budka ocenił na konferencji prasowej, że czwartkowy wyrok TK został wydany "na polityczne zamówienie" i pokazuje, że w Polsce Trybunał Konstytucyjny "istnieje tylko z nazwy". - stwierdził szef Platformy.
Zwrócił uwagę, że czwartkowe orzeczenie TK ogłosił sędzia Stanisław Piotrowicz, który - jak przypomniał - był prokuratorem w stanie wojennym. zaznaczył Budka.
Według niego nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich powinna zostać osoba niezależna od władzy, która da gwarancję przestrzegania konstytucji i zawartych w niej praw obywatelskich. oświadczył Budka.
Jak dodał, słowa te kieruje do wicepremiera, prezesa Porozumienia, Jarosława Gowina, którego posłowie - jak przypomniał - zgłaszali już wątpliwości do rozstrzygnięcia TK. zaapelował Budka.
Orzeczenie na zamówienie
Czwartkowy wyrok skomentował na Twitterze lider PO Borys Budka. napisał szef Platformy.
Postępowanie ws. RPO
Postępowanie w tej sprawie zostało zainicjowane przez posłów PiS wnioskiem, który trafił do Trybunału w połowie września ub.r. Chodziło o zbadanie konstytucyjności ustawowego przedłużenia pięcioletniej kadencji RPO w sytuacji, gdy upłynie jego kadencja, a następca nie zostanie wybrany. Normę tę reguluje art. 3 ust. 6 ustawy o RPO. Kadencja rzecznika Adama Bodnara upłynęła 9 września ub.r.
Parlament trzykrotnie, bezskutecznie próbował wybrać jego następcę. W czwartek ma podjąć kolejna próbę wyboru nowego RPO. Kandydatami na to stanowisko są: poseł PiS Bartłomiej Wróblewski, zgłoszony przez kluby KO i Koalicji Polskiej prawnik, prof. Sławomir Patyra oraz zaproponowany przez Lewicę działacz społeczny Piotr Ikonowicz.