W rozmowie Orban podkreślił, że kraje Europy Środkowej łączy wspólny los. powiedział. Zwrócił uwagę, że bez Polski kraje regionu straciłyby na znaczeniu.
Odnosząc się do różnic między krajami Grupy Wyszehradzkiej (V4) w podejściu do Rosji Władimira Putina, Orban podkreślił, że osobę rosyjskiego prezydenta należy oddzielić od jego kraju.
- zauważył Orban i dodał, że "należy spojrzeć na mapę".
Orban o Polsce
– powiedział węgierski premier.
W jego ocenie UE prowadzi "prymitywną politykę rosyjską", co - jak wyjaśnił - oznacza, że mówi ona jedynie "tak" lub "nie", a potrzebuje polityki zniuansowanej, ponieważ Rosja jest krajem o ogromnej sile i szanującym siłę. – uznał Orban.
Część rozmowy dotyczyła Unii Europejskiej i poglądów węgierskiego premiera na jej funkcjonowanie. Orban powiedział, że chce zmienić UE, ponieważ nie potrafi ona właściwie odpowiedzieć na problemy ludzi. Zmiana nie udała się z EPL (Europejską Partią Ludową, z której ugrupowanie Orbana Fidesz wystąpiło w marcu br. – PAP) i teraz potrzebna jest nowa wspólnota polityczna, która będzie mogła wpływać na Brukselę - ocenił Orban. Według niego ta współpraca nabierze ram instytucjonalnych.
Orban ocenił ponadto, że obecnie nie ma liberalnej demokracji, ale jest "liberalna niedemokracja", a liberałowie dążą do narzucania innym swoich poglądów. „Temu właśnie służy poprawność polityczna, której używają, by przykleić etykietkę konserwatystom i chrześcijańskim demokratom i próbować ich zdyskredytować. Ja z liberałami walczę o wolność” – powiedział. Podkreślił, że świadomie nie używa określenia antyliberalizm, a liberałowie nie powinni widzieć w nim widzieć wyłącznie wroga.