Hierarcha wygłosił kazanie podczas mszy w intencji poległych i ojczyzny, w bazylice Mariackiej.
wskazywał metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.
Mówiąc o testamencie rodaków, którzy ginęli za wolną ojczyznę, nawiązał do dramatu Stanisława Wyspiańskiego "Wesele". W utworze poeta pokazuje sytuację duchową narodu i to, czy im się chce walczyć o wolną Polskę. Przywołując zaś poemat Karola Wojtyły "Myśląc ojczyzna", zwrócił uwagę, że wolność nie jest dana na zawsze i trzeba ją "stale zdobywać".
Jak podkreślił arcybiskup, chrześcijanin musi sobie zadawać pytanie, za co gotowy jest umrzeć. Metropolita przypomniał też hasło "Bóg, honor, ojczyzna".
opisywał Jędraszewski.
"Wraca propaganda sowiecka"
W jego ocenie, wracają dzisiaj "wątki propagandy sowieckiej, stalinowskiej, oskarżającej dowództwo AK o świadome zniszczeni stolicy i zgodę na wymordowanie jej mieszkańców".
– powiedział arcybiskup podkreślając, że "wraz z agresją militarną szła +wspaniale+, konsekwentnie zaplanowana wizja człowieka bez Boga".
– mówił metropolita.
O walczących z okupantem arcybiskup tak powiedział: . Zauważył też, że Polacy wbrew słowom Stanisława Wyspiańskiego pokazali, że "chciało się im chcieć być wolnymi"; "uważali że bez wolności nie będą nigdy sobą".
Kiedy abp Jędraszewski czytał wiersz Stanisława Ryszarda Dobrowolskiego "Warszawskie dzieci", a także utwory Krystyny Krahelskiej (m.in. "Hej, chłopcy, bagnet na broń") – wierni bili brawo.
W niedzielę w Krakowie odbyły się też uroczystości na pl. Matejki przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Tu wojewoda małopolski Łukasz Kmita wręczył Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski ppłk. Ryszardowi Brodowskiemu, honorowemu prezesowi Okręgu Małopolskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Powstanie warszawskie wybuchło 1 sierpnia i trwało 63 dni. Zakończyło się 3 października 1944 r. kapitulacją powstańców. Była to największa akcja zbrojna Armii Krajowej przeciwko okupującym stolicę wojskom niemieckim.
W czasie powstania warszawskiego poległo ok. 16 tys. powstańców spośród 45 tys. żołnierzy walczących w szczytowym momencie walk. Dodatkowe 20 tys. odniosło rany. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.