Schetyna w środowej rozmowie w TVN24 stwierdził, że "warto było chcieć powrotu Tuska polskiej polityki". Jak tłumaczył, dzięki temu Platforma jest w dużo lepszej kondycji i jest partią, która znowu jest pierwsza po stronie opozycyjnej i ma wielkie możliwości stworzenia konstrukcji politycznej, która pokona PiS.
Schetyna: Ciężko było mi patrzeć...
- mówił Schetyna.
Zaznaczył jednocześnie, że PO jest w przededniu wewnętrznych wyborów i za cztery lata Tusk, tak jak każdy poprzedni przewodniczący będzie rozliczony z tego, co zrobił, bo będą kolejne wybory.
Schetyna pytany czy obecnie Platformie potrzebne są silne rządy i dyscyplina odparł, że to oczywiste. Zaznaczył, że potrzebny jest pomysł w jaki sposób zbudować relacje z innymi partiami i środowiskami opozycyjnymi. - mówił Schetyna dodając, że Tusk będzie musiał to zrobić.
"Nie wystarczy starcie Tusk-Kaczyński"
Zdaniem Schetyny, na opozycji musi być współpraca, bo nie wystarczy starcie Donald Tusk-Jarosław Kaczyński - "dwóch polityków, takie historyczne, przeniesione z 2005 czy z 2007 r.".
Pytany o sondaże stwierdził, że "efekt Tuska" spowodował, że poparcie dla PO wzrosło z 12-13 proc. do ponad 20. - przyznał.
- dodał.
Zaznaczył, że nie jest to proste dla "pomysłu, który mógłby być przeniesiony z lat 2011, 2013 czy 2015". - mówił Schetyna.