Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk i Kaczyński idą pod sąd Kwaśniewskiego

28 listopada 2008, 23:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Szykuje się sąd nad Donaldem Tuskiem i Lechem Kaczyńskim. Sędziami mają być byli premierzy i prezydenci. Na razie zgłosili się Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller, Józef Oleksy i Włodzimierz Cimoszewicz. Ale lista jest otwarta - czytamy w DZIENNIKU.

"Bez trudu udowodnimy, że gdy mieliśmy władzę, to umieliśmy współpracować"- zaciera ręce jeden z posłów SLD. Czy tak będzie, okaże się we wtorek na specjalnej konferencji w Sejmie. Organizuje ją Longin Pastusiak, znawca życia amerykańskich prezydentów i wiceprzewodniczący SLD, ale - jak podkreśla - konferencja jest obywatelska, a nie partyjna.

"Chcemy skorzystać z doświadczenia byłych prezydentów i premierów, żeby się przekonać, jakie są przyczyny problemów pomiędzy Donaldem Tuskiem a Lechem Kaczyńskim" - tłumaczy Pastusiak. Zaznacza, że zaprosił wszystkich żyjących byłych premierów i prezydentów. O wzięcie udziału w dyskusji poprosił też profesorów i rektorów. Najprawdopodobniej jednak zdominują ją politycy związani z lewicą. Z naszych informacji wynika, że swoją obecność potwierdzili na razie Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller, Józef Oleksy i Włodzimierz Cimoszewicz. Możliwe, że stawi się też gen. Wojciech Jaruzelski.

Czy Oleksy w osądzie Tuska i Kaczyńskiego będzie "ostry jak brzytwa" ? Były premier nie chce zdradzić, co powie na konferencji. "Mam swoje przemyślenia, przygotowuję przemówienie" - ucina.

A co z przedstawicielami prawicy? Nie będzie Hanny Suchockiej. "Jest ambasadorem, więc trudno byłoby oczekiwać, żeby opuściła placówkę i tu przyjechała. Tym bardziej że jej może być niezręcznie wypowiadać się na tematy polityczne" - tłumaczy Pastusiak.

Przyjechać nie mogą także Jerzy Buzek i Lech Wałęsa. "Pomysł jest dobry, bo trzeba do przodu coś robić. Niestety nie dam rady przyjść, bo mam zaplanowane w tym czasie inne rzeczy" - mówi były prezydent.

Kazimierz Marcinkiewicz się waha. "Pracuję w Londynie. Mam wiele zajęć. Nie zdecydowałem jeszcze, czy przyjadę" - mówi. Ale politycy SLD są pewni, że były premier się w Sejmie stawi. "Znając jego zamiłowanie do kamer, przyjedzie" - śmieje się jeden z nich.

Nieoficjalnie w SLD przyznają też, że chętni do udziału w imprezie są Tadeusz Mazowiecki, Waldemar Pawlak i Jan Krzysztof Bielecki. Niemal na pewno nie przyjdą Jan Olszewski i prezes Kaczyński. "Przecież to są jakieś żarty" - mówi jeden z posłów PiS.

Przemówienie będzie miał nie tylko Oleksy. Szykuje się też Miller. Tezy opierają na własnych doświadczeniach. Miller wspomina swoją "szorstką przyjaźń" z ówczesnym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, ale podkreśla, że tak daleko jak Tusk z Kaczyńskim się nie posunęli. "Nawet w trudnych momentach nie był to tak głęboki konflikt jak teraz" - podkreśla Miller. Dlaczego teraz spór między premierem i prezydentem jest tak ostry? "Jego źródłem są cechy osobowościowe Tuska i prezydenta Kaczyńskiego. No i to, że reprezentują oni znoszące się siły polityczne. Na pewno nie jest temu winna konstytucja" - diagnozuje były premier.

Może być ciekawie, jeśli Miller i Kwaśniewski będą szczerzy. Bo "szorstka przyjaźń" Kwaśniewskiego i Millera tak naprawdę była ostrą walką polityczną. Były prezydent chciał doprowadzić nawet do zamiany na fotelu szefa rządu. A ówczesne służby specjalne, także Pałac Prezydencki, były podejrzewane, że stały za prowokacją, która miała obalić urzędującego premiera. W maju 2003 r. ówczesny szef wywiadu Zbigniew Siemiątkowski otrzymał poufną informację od byłego oficera służb, że syn Millera jest korumpowany przez największych polskich biznesmenów, m.in. Aleksandra Gudzowatego. Doszło do ostrej konfrontacji, sprawa oparła się o prezydenta, a potem miał ją wyciszyć Marek Ungier, prawa ręka Kwaśniewskiego.

Niepomni własnych doświadczeń politycy lewicy liczą, że konferencja przyniesie im przede wszystkim korzyści polityczne. Ma wykazać, że lepiej i zgodniej rządzili krajem. "Pokażemy, że gdy mieliśmy władzę, a prezydentem był, czy to nasz Kwaśniewski, czy Wałęsa, umieliśmy z nimi współpracować" - mówią posłowie SLD. Mają też nadzieję, że konferencja ośmieszy Tuska i Kaczyńskiego. "Na pewno będzie miała charakter sądu publicznego nad nimi" - dodaje jeden z parlamentarzystów lewicy. Możliwe, że po konferencji powstanie specjalny raport na temat relacji między Tuskiem a Kaczyńskim.

p

Na wtorkową konferencję zostali zaproszeni: Wojciech Jaruzelski, Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Tadeusz Mazowiecki, Jan Krzysztof Bielecki, Jan Olszewski, Waldemar Pawlak, Hanna Suchocka, Józef Oleksy, Włodzimierz Cimoszewicz, Jerzy Buzek, Leszek Miller, Marek Belka, Kazimierz Marcinkiewicz i Jarosław Kaczyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj