Dziennik Gazeta Prawana logo

Putra: Na ryj Palikota nikt nie reagował

5 grudnia 2008, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Putra Na świński łeb Palikota nikt nie reagował
Putra Na świński łeb Palikota nikt nie reagował/Inne
PO nie odpuści prezesowi PiS jego wypowiedzi o wicemarszałku Sejmu, Stefanie Niesiołowskim. Złożyła wniosek do sejmowej komisji etyki o jego ukaranie. "Jarosław Kaczyński użył haniebnych, podłych słów. Takie wypowiedzi nigdy nie powinny mieć miejsca" - uzasadniał wniosek szef klubu PO, Zbigniew Chlebowski. "Gdy świński ryj rzucony przez Palikota wylądował na stole w TVN24, nikt nie reagował" - odpowiedział Krzysztof Putra z PiS.

Co grozi prezesowi PiS? Komisja etyki może zwrócić mu uwagę, upomnieć lub udzielić nagany. Czy tak będzie? Nie wiadomo. Jednak jak wynika z odczytanego dzisiaj przez marszałka Sejmu, Bronisława Komorowskiego, stanowiska prezydium Sejmu, Jarosław Kaczyński może liczyć tylko na poparcie własnego klubu.

"Atak na Stefana Niesiołowskiego oznacza przekroczenie przez PiS kolejnej bariery" - stwierdził Komorowski prezentując dziennikarzom stanowisko prezydium Sejmu. Podpisało się pod nim - oprócz marszałka Sejmu - dwóch wicemarszałków: Jarosław Kalinowski i Jerzy Szmajdziński. Zabrakło podpisu wicemarszałka z PiS-u: Krzysztofa Putry.

PiS odpowiedziało natychmiast, właśnie głosem swojego wicemarszałka. "Prezydium Sejmu nie jest od tego, by oceniać konflikt PiS ze Stefanem Niesiołowskim" - stwierdził Krzysztof Putra. "To niedopuszczalne. Od oceniania to są historycy, a nie politycy" - dodał.

Podkreślił też, że prezydium Sejmu nie raczyło zareagować na liczne "brutalne" oraz "wulgarne" wypowiedzi Janusza Palikota z PO. Oberwało się także dziennikarzom. "Gdy świński ryj rzucony przez Palikota wylądował na stole w studiu TVN24, to media nie reagowały" - mówił Putra.

"Tekst uchwały prezydium Sejmu jest bardzo ładny" - powiedział Stefan Niesiołowski. I z uśmiechem dodał, że "na pewno nie będzie się podobał Jarosławowi Kaczyńskiemu, a Putra podczas posiedzenia prezydium miał kwaśną minę".

Platforma nie tylko chce ukarać prezesa PiS, ma też zamiar uhonorować Stefana Niesiołowskiego. Posłowie PO chcą przyjęcia przez Sejm uchwały, która przypomniałaby dokonania wicemarszałka z czasów jego działalności w opozycji.

W środę, w trakcie debaty nad odwołaniem marszałka Sejmu, Bronisława KOmorowskiego , prezes PiS zarzucił Niesiołowskiemu, że w latach 70. "sypał" swoich kolegów w czasie pierwszego przesłuchania. Dzień póżniej w "Sygnałach Dnia" powiedział, że "trzynastoletnie dziewczynki w zderzeniu z gestapo wytrzymywały potworne tortury, więc nie ma tutaj w ogóle o czym mówić".

Sam Niesiołowski przyznał w czwartek w rozmowie z Radiem ZET, "że po aresztowaniu 20 czerwca 1970 r. zeznawał <od pierwszego dnia>". Zaprzeczył jednak, jakoby "sypał" kolegów. Stwierdził, że mówił tylko o tym, o czym SB już wiedziało.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj