- przypomniał wicepremier, minister kultury Piotr Gliński.
Gliński po konferencji prasowej w MKiDN dotyczącej podpisania umowy współprowadzenia Teatru Muzycznego w Poznaniu, pytany był czy usuwanie pomników Armii Czerwonej w Polsce nie spowoduje, że Rosjanie zrobią to samo np. z pomnikiem Ofiar Katyńskich.
- tłumaczył.
Jego zdaniem, "to samo powinno nastąpić w każdym innym przypadku, gdy pomnik nie pełni funkcji pomnika cmentarnego bez symboliki, która jest nieakceptowana zgodnie z polskim prawem, a jest pomnikiem sławiącym ustroje totalitarne: bolszewicki, sowiecki albo niemiecki, nazistowski".
W opinii wicepremiera "nie ma żadnego powodu, aby pomnik ofiar katyńskich został likwidowany, tutaj powód jest (o pomniku sławiącym ustrój sowiecki - PAP). Zbrodniczy, totalitarny system nie może być symbolicznie podnoszony do rangi czegoś ważnego"- dodał.
W Olsztynie w środę konferencję nt. konieczności usunięcia z centrum miasta pomnika wdzięczności i zagospodarowania terenu po nim zorganizowali działacze PiS i przedstawiciele stowarzyszeń prawicowych.
Szef olsztyńskiego PiS Jerzy Szmit przedstawił wyniki ankiety zamieszczonej na jednym z portali społecznościowych. Jak poinformował, łącznie wypowiedziało się w tej sprawie 1258 osób. Za usunięciem pomnika opowiedziało się 70 proc. ankietowanych. Za tym, by w miejscu po tak zwanych szubienicach (tak mieszkańcy Olsztyna nazywają pomnik wdzięczności-PAP) urządzić Plac Rodła zagłosowało 30 proc. osób, za umiejscowieniem Placu Obrońców Ojczyzny - 17 proc., za Placem Kazimierza Jagiellończyka - 16 proc., Placem Hołdu Pruskiego - 8 proc.
Prezes Stowarzyszenia Historycznego im. Stefana Roweckiego "Grota" Szczepan Worobiej przypomniał, że w Polsce w trzech miejscach rozpoczęła się akcja demontowania pomników "ku czci wyzwolicieli i dobrodziejów z sierpem i młotem". dodał.
Krzysztof Marek Nowacki ze Stowarzyszenia Ruch Społeczny im. Lecha Kaczyńskiego dodał, że "gdy w 1954 roku wybudowano postument Polska była zniewolona". mówił.
Odsłonięty w 1954 r. pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej stoi w centrum Olsztyna. Na początku lat 90. jego oficjalną nazwę zmieniono na pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, a obiekt – autorstwa Xawerego Dunikowskiego – wpisano do rejestru zabytków. Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz zwrócił się w ostatnim czasie o wykreślenie pomnika z rejestru zabytków.
Olsztyński Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej - z powodu charakterystycznego kształtu - nazywany jest przez olsztynian "szubienicami". Składa się z dwóch granitowych pylonów symbolizujących otwarty łuk tryumfalny. Poza postacią czerwonoarmisty ze sztandarem, na pomniku wykute są sceny walki, socrealistyczne symbole oraz sierp i młot.