Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd Okręgowy nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie Romana Giertycha

29 kwietnia 2022, 17:18
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Roman Giertych
<p>Roman Giertych</p>/Agencja Wyborcza.pl
Sąd Okręgowy w Lublinie w piątek utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego Lublin-Zachód, który 29 marca br. nie zgodził się na tymczasowe aresztowanie mec. Romana Giertycha. Orzeczenie sądu pierwszej instancji zaskarżyła Prokuratura Regionalna w Lublinie.

Po decyzji sądu drugiej instancji lubelska prokuratura regionalna poinformowała, że uniemożliwi to "ściganie podejrzanego listem gończym i szybkie wykonanie z nim czynności procesowych". Piątkowe orzeczenie zostało ogłoszone bez udziału mediów. Po posiedzeniu rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie sędzia Barbara Markowska poinformowała, że sąd postanowił utrzymać w mocy zaskarżone orzeczenie.

– dodała.

Markowska podała, że w ocenie sądu drugiej instancji rozumowanie sądu pierwszej instancji jest prawidłowe, sąd nie dopuścił się błędów formalnych na etapie procedowania ani w ocenie zgromadzonego materiału dowodowego.

 - powiedziała.

Zdaniem sądu, zachodzi brak prawdopodobieństwa, że podejrzany dopuścił się popełnienia wszystkich trzech zarzucanych mu przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie czynów. Prokuratura zarzuca Giertychowi przywłaszczenia mienia wielkiej wartości w kwocie ponad 72 mln zł i wyrządzenia giełdowej spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, prania brudnych pieniędzy w kwocie prawie 5,2 mln zł oraz wyrządzenia spółce Polnord szkody w wysokości 4,5 mln zł pod pozorem umowy na reprezentowanie tej spółki przez kancelarię prawną Romana Giertycha w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.

Sędzia Markowska poinformowała, że orzeczenie jest prawomocne, a jego uzasadnienie ma 13 stron.

"Sąd nie dopatrzył się wysokiego prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa"

Reprezentujący Giertycha adwokat Jacek Dubois powiedział, że sąd nie dopatrzył się wysokiego prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa. stwierdził Dubois.

powiedział prokurator regionalny w Lublinie Jerzy Ziarkiewicz. Dodał, że nie może ujawnić, na jakim etapie jest postępowanie. podał.

Po rozmowie dziennikarza PAP z Ziarkiewiczem na stronie Prokuratury Regionalnej w Lublinie ukazało się oświadczenie, w którym prokuratura wskazuje, że dzisiejsza decyzja Sądu Okręgowego w Lublinie o braku aresztu "uniemożliwi prokuraturze ściganie podejrzanego listem gończym i szybkie wykonanie z nim czynności procesowych, tak jak z pozostałymi 12 podejrzanymi w tej sprawie".

Prokuratura podniosła, że decyzja została wydana przez sędzię Dorotę Dobrzańską, co do której "prokuratura zgłaszała uzasadnione wątpliwości, co do bezstronności w tej sprawie".

Prokuratura wskazała, że lubelski oddział stowarzyszenia sędziów Iustitia, którego wiceprezesem i skarbnikiem jest sędzia Dobrzańska, był współorganizatorem antyrządowej manifestacji z udziałem Giertycha. - czytamy w oświadczeniu prokuratury.

Zatrzymanie Giertycha

Prokuratura poinformowała, że dzień po zatrzymaniu Giertycha w październiku 2020 r. Iustitia "nie posiadając żadnej wiedzy procesowej o sprawie, wydała oświadczenie sugerujące, że prokuratura naruszyła tajemnicę adwokacką, prowadząc czynności wobec podejrzanego".- dodano.

Zdaniem prokuratury, treść oświadczenia i aktywność Giertycha podczas manifestacji organizowanych przez Iustitię może być oceniana, jako wzajemne wspieranie się w działalności publicznej stowarzyszenia, do którego należy sędzia Dobrzańska, oraz podsądnego, w którego sprawie ma orzekać.

W oświadczeniu czytamy, że we wniosku do sądu prokuratura wskazała również inne przejawy aktywności sędzi, podczas których "demonstrowała swoje politycznego poglądy, od czego powinna się powstrzymać ze względu na sprawowany sędziowski urząd".

W ocenie prokuratury, udział sędzi w postępowaniu wykluczał zagwarantowanie zasady bezstronności sędziowskiej. przekazała prokuratura.

Sędzia Markowska poinformowała, że o wyłączenie sędzi Dobrzańskiej ze składu orzekającego prokuratura wystąpiła we wtorek. Natomiast w czwartek Sąd Okręgowy w Lublinie, w składzie bez udziału sędzi Dobrzańskiej, nie uwzględnił wniosku prokuratury.

Wniosek prokuratury Roman Giertych określił na Twitterze, jako próbę wywarcia presji na sąd i element "nieuczciwych zagrywek procesowych prokuratury".

100 wezwań na przesłuchanie

Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie Karol Blajerski informował, że od grudnia 2020 r. prokuratura wysłała do Giertycha pod różne adresy ponad 100 wezwań na przesłuchanie, wyznaczając 21 terminów. "Korespondencja była kierowana pod wszystkie znane adresy Romana G., w tym za granicą, do jego kancelarii adwokackiej i do jego obrońców, a także w formie w formie MMS-ów wysyłanych na numer telefonu podejrzanego. On sam rozłączył się po telefonie z prokuratury, gdy zorientował się, czego dotyczy rozmowa" - podał Blajerski.

Giertych odpierał twierdzenia śledczych w tej sprawie. Argumentował, że wezwania kierowane przez prokuraturę są bezprawne, a on sam "nie popełnił nigdy żadnego przestępstwa".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj