Od 3 maja Rosjanie nasilali ostrzał rakietowy ukraińskich miast, a 8 maja w samym Kijowie było siedem alarmów powietrznych. Jednak mowa Putina była mało konkretna, choć towarzyszyły jej tradycyjne oskarżenia pod adresem Zachodu.
Moskwie u progu 77-lecia kapitulacji III Rzeszy nie udało się uzyskać przekonujących zdobyczy terytorialnych, a po 75 dniach inwazji jedynym w pełni opanowanym dużym miastem pozostaje Chersoń.
CZYTAJ WIĘCEJ WE WTORKOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.