- przekonywał Jarosław Kaczyński mieszkańców Jastrzębia-Zdroju.
Słowa Kaczyńskiego o "koniu"
- zauważył prezes PiS.
- dodał Kaczyński.
- oznajmił lider partii rządzącej.
Reakcja Giertycha
"Bardzo lubię moją ksywę i zgadzam się z Jarkiem, że konie to miłe zwierzęta. Ale że się mu śnię jako koszmar, to mi przykro" - napisał na Twitterze jeszcze w sobotni wieczór Roman Giertych.
"Jarosław Kaczyński powiedział, że jak przegrają, to wszyscy oni pójdą siedzieć i że ma tego dokonać prokurator generalny, którego nazywają koniem. I że ten koń jest niesympatyczny. Wątpię Jarku, abym został prokuratorem generalnym. Byłbym dla was zbyt łagodny..." - dodał Giertych w kolejnym wpisie.
W pewnym momencie do dyskusji włączył się Radosław Sikorski. "Pan mecenas nie docenia własnej siły charakteru. Za to, co PiS zrobił chociażby ze stadniną w Janowie Podlaskim, sprawiedliwość musi zostać wymierzona" - napisał.
"Czyli o to chodziło w tej żądzy zemsty? Jarek się boi, że będzie siedział za to, co zrobił wszystkim koniom?" - odparował mecenas.
Giertych wrócił do tematu w niedzielne przedpołudnie, zamieszczając zdjęcie pięknego czarnego araba z ironicznym komentarzem: "I mówisz Jarku, że przezwisko mnie obraża?".