Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna na oświadczenia bez dymisji

15 maja 2023, 06:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent Andrzej Duda
Prezydent Andrzej Duda/PAP
Mimo publicznych oskarżeń ze strony resortu obrony pod adresem dowódcy operacyjnego szybka dymisja wydaje się mało prawdopodobna. Prezydent stara się uspokoić sytuację.

Apeluję o to, by działać w sposób spokojny i bez emocji. Z każdego działania wyciągamy wnioski – mówił prezydent Andrzej Duda w sobotę na konferencji prasowej podczas największych tegorocznych ćwiczeń wojskowych Anakonda-23. Zwierzchnik Sił Zbrojnych pokazał się w towarzystwie szefa sztabu generalnego gen. Rajmunda Andrzejczaka i dowódcy operacyjnego gen. Tomasza Piotrowskiego. Ze strony współpracowników głowy państwa słychać, że nie ma mowy o radykalnych ruchach kadrowych. Minister Błaszczak na ćwiczenia nie dotarł. Równolegle do tych wydarzeń trwały poszukiwania balona, który do Polski wleciał od strony Białorusi i w rejonie Rypina w woj. kujawsko-pomorskim zniknął z radarów.

Resort kontra generałowie

Zamieszanie z generałami dotyczy reakcji wojska na rosyjską rakietę, która wleciała w naszą przestrzeń powietrzną 16 grudnia ub.r., a którą znaleziono pod koniec kwietnia pod Bydgoszczą. W czwartek minister obrony i wicepremier Mariusz Błaszczak podczas krótkiego wystąpienia stwierdził, że zarządził przeprowadzenie kontroli, która wskazała, iż „procedury i mechanizmy reagowania w takiej sytuacji zadziałały prawidłowo do poziomu dowódcy operacyjnego, który nie wywiązał się właściwie ze swoich obowiązków”. Błaszczak mówił również o „ewentualnej dymisji”. Problem w tym, że kilka godzin wcześniej szef sztabu gen. Rajmund Andrzejczak stwierdził, że o całej sprawie poinformował swoich przełożonych.

Z kolei w piątek doczekaliśmy się aż trzech wystąpień. Z rana oskarżany gen. Piotrowski apelował o spokój, ale też stwierdził, że „żyjemy w kraju demokratycznym, że wiemy, co to jest wymiar sprawiedliwości i nie ulegniemy złym emocjom”. Kilka godzin później prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego tonowało emocje poprzez wydanie komunikatu, w którym napisano, że informacje, które posiada „aktualnie Prezydent RP, nie uzasadniają podjęcia decyzji personalnych dotyczących najwyższej kadry dowódczej Wojska Polskiego, a ponadto Prezydentowi RP nie przedstawiono żadnego wniosku w tej sprawie”. Kolejnych kilka godzin później resort obrony jednak znów zaatakował Piotrowskiego, informując o tym, że przekazał raport prezydentowi, a jego wnioski „wyraźnie wskazują na zaniedbania dowódcy operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych” i wypunktował jego rzekome błędy.

CZYTAJ WIĘCEJ W PONIEDZIAŁKOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj