Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityk PiS: Niczego się nie uczą. Opozycja ciągle płaszczy się przed obcymi stolicami

3 października 2023, 09:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jan Dziedziczak
Jan Dziedziczak/PAP Archiwalny
"Mamy do czynienia z kołem ratunkowym, które PE rzuca tzw. totalnej opozycji na niecałe dwa tygodnie przed wyborami. Pewne nieprawidłowości w wydawaniu wiz pracowniczych były, ale one stanowiły margines" - mówi sekretarz stanu w KPRM Jan Dziedziczak w rozmowie z wtorkowym "Naszym Dziennikiem".

W wywiadzie dla "Naszego Dziennika" Dziedziczak został zapytany, czy nie ma przypadku w tym, że PE zajmie się w tym tygodniu tzw. aferą wizową. Bez wątpienia mamy do czynienia z kołem ratunkowym, które Parlament Europejski rzuca tzw. totalnej opozycji na niecałe dwa tygodnie przed wyborami. Pewne nieprawidłowości w wydawaniu wiz pracowniczych były, ale one stanowiły margines. Zanim sprawa ujrzała światło dzienne, zanim zaczęły pisać o niej przychylne naszym oponentom politycznym media, zareagowało państwo polskie - ze swojego zadania wywiązały się nie tylko służby, ale też premier Mateusz Morawiecki. To zaskakujące, że opozycja niczego się nie uczy. Mechanizm wykorzystywania obcych mocarstw skompromitował się już w XVIII wieku, a oni ciągle, bez oporów, konsekwentnie płaszczą się przed obcymi stolicami - ocenił.

"PE jest zbyt zajęty promocją lewackiej wizji świata"

Zdaniem sekretarza stanu w KPRM PE jest zbyt zajęty promocją lewackiej wizji świata, aby podjąć realne próby rozwiązania kryzysu migracyjnego. To, co ma teraz tam miejsce, to jest gaszenie pożaru benzyną - w dodatku inspirowane przez Europejską Partię Ludową, do której należą Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe. Afera wizowa dotyczyła możliwych nieprawidłowości przy wydawaniu 268 dokumentów. Tylko w ciągu pierwszych kilkudziesięciu godzin kryzysu na Lampedusie na wyspę dotarło dużo powyżej 200... pełnych łodzi. Na ląd zeszło tysiące młodych ludzi, migrantów ekonomicznych. Tak, to są migranci ekonomiczni, bo oni nie chcą pracować, oni nawet nie uciekają przed prześladowaniami, oni chcą żyć w Europie z programów socjalnych - powiedział.

Dziedziczak przypomniał też, że trwa próba przepchnięcia paktu migracyjnego, a kryzys na Lampedusie próbuje się wykorzystywać do wywierania presji na kraje, które nie chcą się pod nim podpisać. Te obrazki mają wpływać na świadomość. Równocześnie próbuje się odebrać nam podstawowe narzędzie gwarantujące poszanowanie praw i wolności narodów - prawo weta. A przecież jest to fundament Unii Europejskiej, która miała być sojuszem niepodległych państw - zwrócił uwagę. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj