Po tym, jak w przedwyborczy piątek Łukasz Jasina został zdymisjonowany z funkcji rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych, dziś ostatecznie został zwolniony z pracy w MSZ. Formalnie straci pracę 30 listopada.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji amerykańskiego korespondenta RMF FM, w biurze prasowym MSZ szykują się szersze zmiany jeszcze przed ewentualną zmianą rządu.
"Rzecznik prasowy to saper"
Łukasz Jasina jeszcze w piątek poinformował o swojej dymisji ze stanowiska rzecznika MSZ. - Pan minister odwołał mnie ze stanowiska - potwierdził w rozmowie z RMF FM.
O dymisji poinformował również na swoim prywatnym koncie na X (dawny Twitter). "Drodzy państwo. Rzecznik prasowy to saper a każdego sapera może wysadzić mina. Kończąc obowiązki Rzecznika MSZ - dziękuję wszystkim. Dobranoc i do usłyszenia" - napisał Jasina.
Komunikat w sprawie dymisji opublikowało MSZ. "W związku z nieprawdziwymi informacjami na temat stopnia przygotowania Ministerstwa Spraw Zagranicznych do organizacji wyborów za granicą przekazanymi przez Rzecznika Prasowego MSZ pan Łukasz Jasina został w trybie natychmiastowym odwołany ze stanowiska" - czytamy na stronie resortu.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.