Dziennik Gazeta Prawana logo

Duda i Tusk w Białym Domu. "Amerykanie chcą uzyskać gwarancje dla swoich interesów"

16 lutego 2024, 13:09
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Joe Biden, Donald Tusk, Andrzej Duda
PAP/EPA
"Niebezpieczna sytuacja silnej polaryzacji i braku spokoju społecznego jest podstawowym powodem, a kwestia demokratyzacji i praworządności będzie symbolicznym wytrychem, aby porozmawiać o uspokojeniu sytuacji w naszym kraju. Wydaje się, że zaproszenie i premiera i prezydenta jest oznaką dobrego wyczucia sytuacji politycznej w Polsce przez prezydenta Bidena" - mówi dla Dziennik.pl amerykanista prof. UW Jarosław Szczepański.

12 marca prezydent Andrzej Duda oraz premier Donald Tusk udadzą się z oficjalną wizytą do Stanów Zjednoczonych. Wybór tej daty nie jest przypadkowy, ponieważ przypada dokładnie w 25. rocznicę przystąpienia Polski do NATO, a równocześnie poprzedza planowany na lipiec szczyt NATO w Waszyngtonie.

Jak podkreślono w oficjalnym komunikacie, w trakcie spotkania prezydent Biden, prezydent Duda i premier Tusk omówią kwestie związane z silnym partnerstwem strategicznym między USA a Polską, skupiając się na bezpieczeństwie energetycznym, stabilnych więziach gospodarczych oraz wspólnym zaangażowaniu w wartości demokratyczne. 

Będzie to wizyta w pewnym sensie kurtuazyjna. Przecież 25-lecie NATO zdarza się raz i jest to wspaniała okazja, żeby porozmawiać o bieżącej trudnej sytuacji na świecie - powiedział w rozmowie z Dziennik.pl prof. Jarosław Szczepański z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.

Amerykanista podkreślił, że z punktu widzenia USA Polska jest bardzo ważnym partnerem w zakresie polityki obrony i odstraszania. Jest istotnym sojusznikiem w NATO, przede wszystkim ze względu na to, jakie czynimy nakłady na obronność i inwestycje z nią związane - powiedział. 

Dodał też, że jesteśmy państwem, "w którym zainstalowane są komponenty amerykańskiego systemu odstraszania". Są tu wojska amerykańskie, systemy technologiczne i rakietowe, które zostały zbudowane w ostatnich latach na naszym terytorium. Więc jesteśmy w jakimś stopniu frontowym przyczółkiem amerykańskim w tym, co nazywa się szpicą NATO czy wschodnią flanką. I to jest klucz dla zrozumienia korzyści płynących dla Amerykanów ze współpracy z Polską - zaznaczył.

Zdaniem eksperta można się spodziewać, iż to spotkanie "będzie próbą przywrócenia odwrotu amerykańskiego, który nastąpił w ostatnich latach". W  polskiej polityce i gospodarce za rządów PiS-u zostało poczynionych bardzo dużo różnych inwestycji z udziałem kapitału amerykańskiego. I nie chodzi tylko o zbrojenia, ale też o politykę energetyczną czy dział gospodarki, który związany jest z surowcami energetycznymi. Importowaliśmy przecież dużo surowców energetycznych ze Stanów Zjednoczonych - przypomniał.

Zwrócił też uwagę  na jeszcze jeden znaczący element, który ostatnio jest kwestią problematyczną we wzajemnych relacjach. Ostatnie wydarzenia, które miały miejsce w Polsce, w szczególności rozmowy dotyczące budowy elektrowni atomowych, położyły delikatny cień na tych relacjach, gdyż Polska wycofywać się miała – zgodnie z nieoficjalnymi informacjami krążącymi wśród opinii publicznej, czy też sugerować, że będziemy musieli podjąć renegocjacje na temat budowy tych cywilnych instalacji w Polsce - powiedział. Teraz być może Amerykanie będą chcieli uzyskać dodatkowe gwarancje, że ich interesy gospodarcze czy biznesowe zostaną przyjęte i zrealizowane - dodał prof. Jarosław Szczepański

Amerykanista: "Demokratyzacja" wytrychem do rozmowy o uspokojeniu sytuacji w Polsce

Natomiast jeśli chodzi o wspomnianą w informacji zamieszczonej przez Karine Jean-Pierre na portalu X kwestię demokracji czy demokratycznego państwa prawa, to zdaniem amerykanisty "takie stwierdzenie bardzo często jest pewnego rodzaju wytrychem, aby porozmawiać o tematach związanych ze stabilizacją systemu politycznego". Nie tylko Polska, ale i Ameryka ma problem ze stabilnością, z silną polaryzacją i słowo klucz, jakim jest demokratyzacja, będzie pozwalał na podjęcie dialogu, dotyczącego perspektyw stabilizacji sytuacji politycznej - podkreślił.

Tusk i Duda polecą do Bidena razem

Zapytany dlaczego Amerykanie zdecydowali się zaprosić premiera i prezydenta razem, stwierdził, że najprawdopodobniej jest to "wyciągnięcie ręki mediatora do zwaśnionych stron konfliktu". Jak już wspomniałem, Amerykanie mają istotne interesy gospodarcze w Polsce. I ta niebezpieczna sytuacja silnej polaryzacji i braku spokoju społecznego, jest podstawowym powodem, a kwestia demokratyzacji i praworządności będzie symbolicznym wytrychem, aby porozmawiać o uspokojeniu sytuacji w naszym kraju. Wydaje się, że zaproszenie i premiera, i prezydenta jest oznaką dobrego wyczucia sytuacji politycznej w Polsce przez prezydenta Bidena - wskazał. 

Prof. Szczepański: Słowa Trumpa szkodliwe w czasie wojny w Ukrainie

Amerykanista odniósł się również do faktu, iż zaproszenie napłynęło do Polski tuż po bulwersujących Europę słowach Donalda Trumpa. Wypowiedź Trumpa jest w stylu Trumpa. Jest jednak o tyle niebezpieczna, że pojawia się w złym momencie dziejowym, tzn. w czasie, kiedy trwa gorąca wojna w Ukrainie - wskazał. Natomiast nie jest to wypowiedź, która odbiegałaby od jego wcześniejszych wypowiedzi. Wobec czego czas jest zły, wypowiedź absolutnie szkodliwa w sytuacji, w jakiej się znajdujemy, natomiast jest to część polityki transakcyjnej, jaką Trump prowadził w czasie swojej prezydentury i gdyby wygrał, to prawdopodobnie tego typu politykę będzie chciał ponownie prowadzić - stwierdził.

Zdaniem prof. Szczepańskiego, z perspektywy administracji demokratycznej, jak wielokrotnie podkreślano, również przez samego Bidena, zwłaszcza podczas jego wystąpienia w Warszawie, "istnieje jasne zobowiązanie do obrony każdego cala kwadratowego ziemi NATO za pomocą pełnej siły sojuszu". Tak że zaproszenie polskich polityków tuż po bulwersujących słowach Trumpa może być w jakimś sensie próbą podkreślenia i wzmacniania istniejącego sojuszu między USA a Polską - podsumował.

Rozmawiała Aneta Malinowska (aneta.malinowska@infor.pl)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
xy
Aneta Malinowska

Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie (Łazarski Executive Education). Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurze paraliżują Polskę. Ponad 820 interwencji strażaków. Alerty IMGW i RCB dla milionów Polaków »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj