Dziennik Gazeta Prawana logo

Tuska miało nie być w Berlinie. Ale będzie

13 września 2009, 23:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polski premier gotowy na Putina
Polski premier gotowy na Putina/Inne
Premier Donald Tusk zostanie zaproszony na niemieckie uroczystości związane z 20. rocznicą obalenia muru berlińskiego. I to mimo że - jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się w MSZ - niemiecki scenariusz początkowo zakładał obecność tylko czterech przywódców: USA, Rosji, Francji i Wielkiej Brytanii.

9 listopada na uroczystości obalenia muru berlińskiego z Polski miał pojechać były prezydent i przywódca "Solidarności" . Oficjalnego zaproszenia nie dostał . Poinformowała o tym Polska Agencja Prasowa, powołując się na niemieckie źródła dyplomatyczne. "Jeśli to się nie zmieni, dojdzie do skandalu i zafałszowania historii" - mówił poseł SPD i były enerdowski opozycjonista Markus Meckel.

Ta informacja polskie media i opozycję. "Byliśmy liderem we Wschodniej Europie, jeśli chodzi o obalanie komunizmu. Obalenie muru było wtórne w stosunku do rewolucji, która zaczęła się w Polsce. Mamy upominać się o naszą obecność" - mówi osoba związana z naszą dyplomacją.

>>> Czytaj także: Niemcy jednak zaproszą Polaków

Szef kancelarii prezydenta Władysław Stasiak mówi wprost - do Berlina powinien zostać zaproszony . A poseł PiS Paweł Kowal twierdzi, że brak zaproszenia to wynik sporu o interpretację wydarzeń w 1989 r. "Niemcy początek przemian chcą datować na obaleniu muru berlińskiego. " - mówi Kowal.

Szef MSZ Radosław Sikorski łagodził zamieszanie, argumentując, że do obchodów zostało jeszcze siedem tygodni i że jeszcze nikt nie dostał zaproszenia.

Jak się dowiedzieliśmy w MSZ, . Teraz resort tłumaczy, że niemieckie władze planowały imprezę "mniej polityczną, a bardziej obywatelską". Jej punktem kulminacyjnym miało być obalenie zbudowanego z gigantycznych, kolorowych styropianowych płyt ustawionych na dawnej linii muru berlińskiego. Ale na liście gości znaleźli się , których porozumienie pozwoliło na obalenie muru i zjednoczenie Niemiec. To Angela Merkel decydowała, żeby do Berlina zaprosić Nicolasa Sarkozy’ego, Gordona Browna, Władimira Putina oraz byłego prezydenta USA Billa Clintona zamiast Baracka Obamy.

Niemcy zmienili jednak scenariusz. "Postanowili i dali nam już o tym nieoficjalnie znać" - mówi nam źródło w MSZ. "Ale to oznacza, że Angela Merkel musi też zaprosić innych przywódców z Europy, bo inaczej i oni poczują się urażeni" - zaznacza nasz rozmówca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj