Dziennik Gazeta Prawana logo

Kosiniak-Kamysz: Za niewielki błąd zapłaciliśmy dużą cenę

31 lipca 2024, 13:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władysław Kosiniak-Kamysz
Karakule, 31.07.2024. Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas uroczystej inauguracji operacji "Bezpieczne Podlasie" w Ośrodku Ćwiczeń Zielona Karakule, 31 bm. Inicjatywa stanowi kontynuację pomocy Sił Zbrojnych dla Straży Granicznej. (amb) PAP/Artur Reszko/PAP
Szef PSL, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w środę, że przed laty PSL przez niewielki błąd, jakim było posiadanie nie jednego, a dwóch kont - straciło subwencję na kilka lat. "Ja mam swoje doświadczenia, za niewielki błąd zapłaciliśmy dużą cenę" - podkreślił.

W środę Państwowa Komisja Wyborcza powróciła do rozpatrywania sprawozdań finansowych komitetów z wyborów parlamentarnych z 2023 r. Kontrowersje budzi sprawozdanie finansowe komitetu Prawa i Sprawiedliwości; przedstawiciele rządu podnoszą zastrzeżenia dot. wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości, wykorzystania mienia publicznego, finansowania spotów czy przyjęcia niedozwolonej korzyści majątkowej.

Czy subwencja dla PiS powinna być cofnięta?

O to, czy subwencja dla PiS powinna być cofnięta, pytany był w środę Kosiniak-Kamysz, który przebywał z wizytą w bazie wojskowej w podbiałostockich Karakulach. Szef PSL odpowiedział, że jest to decyzja niezależnego organu, jakim jest PKW.

Historia cofnięcia subwencji dla PSL. Na czym polegał błąd?

Minister przypomniał jednocześnie historię cofnięcia subwencji dla PSL w 2001 roku. Ja mam swoje doświadczenia, za niewielki błąd zapłaciliśmy (wtedy) dużą cenę - podkreślił.

Kosiniak-Kamysz powiedział, że niewielki błąd polegał na tym, że partia zamiast jednego konta założyła dwa i na nie wpłacane były pieniądze. Jak zaznaczył, wszystkie procedury były transparentne. "Błędem było utworzenie dwóch, a nie jednego konta. Nie nielegalne drukowanie plakatów, rozklejanie ich, w tym nielegalne finansowanie. Tu wszystko było wpłacane tylko nie na jedno, a na dwa konta" - mówił Kosiniak-Kamysz.

Za ten drobny błąd w 2001 roku na kilka dobrych lat zostaliśmy pozbawieni subwencji, musieliśmy zapłacić karę, zwrócić środki do budżetu państwa - mówił lider PSL. Powiedział, że partia musiała wtedy zebrać 20 mln zł i wpłacić do Skarbu Państwa. Dodał, że partia nie dostała subwencji w kwocie ok. 50 mln zł, więc - jak wyliczył - była to strata 70 mln zł.

Przykład "małego błędu i wielkiej kary"

Kosiniak-Kamysz ocenił, że to niemal wyeliminowało partię z życia publicznego. To prawie nas wyeliminowało z funkcjonowania, takiej realnej walki o głosy i działań politycznych, bo bez pieniędzy przez tyle lat bardzo trudno było funkcjonować, wszystko to pochodziło z dobrowolnych wpłat i składek członków i sympatyków Stronnictwa" - mówił. Dodał, że to jest przykład "małego błędu i wielkiej kary".

Szef PSL powiedział też, że partia "ciągle na jakimś etapie procesuje się" o tę - jak ocenił - niesłuszną decyzję, która została wtedy podjęta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj