Prokurator krajowy Edward Zalewski oficjalnie skrytykował we wtorek Centralne Biuro Antykorupcyjne za , w których na jaw wyszła niejasna rola polityków PO: Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego.
Zalewski do CBA pismo, w którym . Prokurator krajowy zrobił to, choć w poniedziałek jego przełożony - minister
sprawiedliwości - kazał CBA odtajnić podsłuchy. Andrzej Czuma zapowiedział wtedy, że upubliczni dokumenty CBA, jeśli Mariusz Kamiński je najpierw odtajni, a potem przyśle do prokuratury. I
biznesmenów z branży hazardowej i polityków PO, którzy z nimi rozmawiali.
Wcześniej - pod koniec września - część tajnych materiałów otrzymał sam Czuma, a także premier, prezydent i marszałkowie Sejmu i Senatu. Jednak materiały, które CBA odtajniło i wysłało we wtorek, zawierały więcej nagranych rozmów, które obciążały polityków PO. I .
Szef prokuratury krajowej stwierdził bowiem we wtorek, że . Uznał, że m.in. prezydent czy marszałkowie, którzy już wcześniej otrzymali część podsłuchów, teraz mogą je bez obaw je upublicznić. "(...) Podjęta decyzja o zniesieniu klauzuli tajności z wymienionych w Pana piśmie dokumentów może przynieść negatywne skutki dla tego postępowania albowiem w zakresie jakim dysponują nimi ich adresaci " - napisał Zalewski do wiceszefa CBA Macieja Wąsika.
Wszystkie tajne materiały - w tym te, w których mowa jest o nowych wątkach - trafiły w końcu do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, a ta wszczęła śledztwo w sprawie afery. Ale . "Wprawdzie zostały odtajnione przez CBA, ale są objęte tajemnicą śledztwa, a świadkowie, którzy mają zeznawać, nie mogą poznać treści tych materiałów. " - stwierdził rzecznik prokuratury Mateusz Martyniuk.
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie ma jednak wątpliwości, że w materiałach CBA mogą być jakieś niewygodne informacje. "Ta zmiana intencji ministerstwa sprawiedliwości świadczy o tym, że kierowana przez Platformę Obywatelską " - mówi Ziobro "Dziennikowi Gazecie Prawnej".
Innego zdania jest Sebastian Karpiniuk z PO, szef sejmowej komisji śledczej ds. nacisków. "To prokuratura decyduje o tym, co upubliczniać, a co nie. To " - mówi. "Nie do końca wiemy, jakie fragmenty stenogramów podsłuchów i dokładnie komu CBA zdążyło porozsyłać. Do prokuratury także dzisiaj wpływają z CBA " - dodaje Karpiniuk.