Dziennik Gazeta Prawana logo

"Strefa śmierci” na froncie sięga już 10 kilometrów. Czym jest?

14 października 2025, 17:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ukraina, wojna w Ukrainie, wybuch, ogień
"Strefa śmierci” na froncie sięga już 10 kilometrów. Czym jest?/ShutterStock
"Na obecnym etapie wojny drony uderzeniowe wyznaczają realia pola walki, a strefa śmierci sięga już 10 kilometrów" - przekazał we wtorek naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Ołeksandr Syrski. "Strefa śmierci” to obszar na linii frontu, gdzie drony uniemożliwiają ofensywę, a życie żołnierzy jest szczególnie zagrożone.

Czym jest "strefa śmierci"?

Kill zone, czyli "strefa śmierci”, to obszar, w którym wojsko ma potencjał maksymalnego zniszczenia przeciwnika. Z reguły stosuje się masowy ogień bezpośredni przez krótki okres czasu - wyjaśnił ukraiński portal Militarnyj. W wojnie Rosji przeciwko Ukrainie termin ten często oznacza strefy, do których wojska wabią przeciwnika w celu jego zniszczenia.

Według portalu Militarnyj w 2024 roku "strefa śmierci” miała około 500 metrów do dwóch kilometrów, na początku maja 2025 roku rozszerzyła się do pięciu kilometrów, a w niektórych kierunkach do siedmiu kilometrów.

"Strefa śmierci” na froncie sięga już 10 kilometrów

Na obecnym etapie wojny realia pola walki determinują drony uderzeniowe, a »strefa śmierci« sięga już 10 kilometrów. W takich warunkach ogromne znaczenie dla szybkiej ewakuacji rannych mają możliwości naszej logistyki i medycyny wojskowej. Musimy postrzegać wojnę przez pryzmat potrzeb ukraińskiego żołnierza piechoty, chronić jego życie i zdrowie - napisał Syrski na Facebooku.

Syrski wspomniał o profesjonalnych konsultacjach, które lekarze szpitali tyłowych udzielają żołnierzom w rejonach wykonywania zadań bojowych za pomocą przenośnych kompleksów FMC. System ten umożliwia przeprowadzanie bezpiecznych konsultacji online z przekazywaniem danych EKG, dermatoskopii, ultrasonografii, otoskopii w przypadku dużej odległości od linii frontu do szpitali i placówek medycznych, w których pracują wyspecjalizowani lekarze - zaznaczył Syrski. Dowódca poinformował, że do jednostek wojskowych dotarła pierwsza partia takiego sprzętu i już widać efekty jego zastosowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj