Premier we wtorek podczas briefingu prasowego przed wylotem do Paryża na spotkanie "koalicji chętnych", czyli krajów wspierających Ukrainę, powiedział, że przywódcy tych państw będą dyskutować szczegóły "deklaracji paryskiej", która ma być potwierdzeniem woli pełnej współpracy europejsko-amerykańskiej na rzecz gwarancji bezpieczeństwa, wsparcia Ukrainy i jej odbudowy po wojnie.

Tusk przed spotkaniem w Paryżu: Tylko wspólna presja Europy i USA może zmusić Rosję

A przede wszystkim uzyskania uczciwych i bezpiecznych z punktu widzenia Ukrainy i Europy warunków pokoju lub przynajmniej rozejmu. Celem tego paryskiego spotkania jest zacieśnienie i ujednolicenie stanowiska europejskiego i amerykańskiego, bo tylko taka presja ma szansę zmusić Rosjan do poważnego potraktowania kwestii przerwania ognia, a następnie pokoju - podkreślił Tusk.

Reklama

Jak dodał, podczas rozmów dyskutowane będą także pewne elementy przyszłych dokumentów, w tym 20-punktowego planu pokojowego oraz opisujących współpracę państw europejskich i Stanów Zjednoczonych w odbudowie Ukrainy.

Spotkaniu w Paryżu będą przewodniczyć prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Oprócz przywódców krajów europejskich wezmą w nim udział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, specjalni wysłannicy prezydenta Donalda Trumpa, a także m.in. premier Kanady Mark Carney, sekretarz generalny NATO Mark Rutte i szef Rady Europejskiej Antonio Costa. Niektórzy uczestnicy dołączą do spotkania online.