W Chinach wszczęto śledztwo w sprawie najwyższego generała armii Chin, który jest podejrzewany o Zhang Youxia, wiceprzewodniczący najważniejszego organu wojskowego, czyli Centralnej Komisji Wojskowej (CMC) jest uważany za najbliższego współpracownika wojskowego prezydenta Xi Jinpinga.
Śledztwem, które jest częścią wielkiej akcji antykorupcyjnej rozpoczętej przez Xi w 2012 r., został też objęty Liu Zhenli . On także należy do Centralnej Komisji Wojskowej. Obaj zostali też usunięci ze swoich funkcji.
W Chinach obecnie "nikt nie jest bezpieczny"
Eksperci w rozmowie z Agencją Reutera podkreślają, że w Chinach obecnie "nikt nie jest bezpieczny". Wojskowe czystki przekroczyły już krąg najbliższych ludzi Xi. Jonathan Czin z waszyngtońskiej Brookings Institution uważa śledztwo za "zdumiewające" i w rozmowie z Reutersem podkreśla, że oznacza ono "głęboką zmianę" w chińskiej polityce.
Xi rozszarpał najwyższych dowódców Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (PLA) jak żaden inny przywódca przed nim powiedział Neil Thomas, członek Asia Society. Jego zdaniem rozbicie dowództwa PLA sugeruje, że Xi nie rozważa poważnej eskalacji militarnej przeciwko Tajwanowi w najbliższym czasie. Jednak jego represje mają na celu wyniesienie grupy bardziej kompetentnych i lojalnych generałów, którzy w przyszłości będą stanowić większe zagrożenie - powiedział Reutersowi Neil Thomas.
"Dzieją się rzeczy niebywałe"
Prof. Bogdan Góralczyk, sinolog, dyplomata powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską, że obecnie w Chinach "dzieją się rzeczy niebywałe".Zhang Youxia to 75-letni generał i osoba nietuzinkowa. Jego ojciec i ojciec Xi Jinpinga służyli w tych samych jednostkach wojskowych. Zhang Youxia i Xi Jinping znają się więc od dzieciństwa. Co więcej, Zhang Youxia brał udział w ostatniej akcji Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej w sensie militarnym, w krótkotrwałej inwazji na Wietnam z przełomu grudnia i stycznia 1979 roku. W tym sensie to jest więcej niż poważna sprawa - powiedział.