Jak podał dziennik "Times of Malta”, ratownicy poinformowali, że 13-letnia polska dziewczynka, którą w poniedziałek wieczorem porwała fala do morza w miejscowości Ċirkewwa, stała za barierkami, gdy porwała ją ogromna fala.
Operacja poszukiwawczo-ratunkowa prowadzona przez siły zbrojne i Departament Obrony Cywilnej rozpoczęła się we wtorek drugi dzień. Służby ratunkowe starają się odnaleźć zaginione dziecko.
Rodzeństwo zostało porwane przez fale
Według gazety turyści z Polski - ojciec z dwojgiem dzieci, przebywający w hotelu w miejscowości Cirkewwa - poszli nad morze, prawdopodobnie po to, by zrobić zdjęcia. Chłopiec i dziewczynka zostali porwani przez fale. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania dziewczynki. Misję ratunkową przerwano w nocy. Ojciec, który ma 49 lat, został opatrzony w szpitalu, ale we wtorek rano został wypisany.
Maltańskie służby przekazały, że ekstremalne warunki pogodowe, w tym wzburzone morze i silny wiatr, utrudniają operację prowadzoną z użyciem śmigłowców, łodzi i dronów.
Świadek opisał moment, w którym wpadli do wody, jako "pochłonięty przez wzburzone morze". Premier Robert Abela odwiedził miejsce operacji poszukiwawczej w poniedziałek wieczorem.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.