Dziennik Gazeta Prawana logo

Thomas Rose kontra Włodzimierz Czarzasty. Jest pierwszy komentarz z Pałacu Prezydenckiego

6 lutego 2026, 10:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Thomas Rose kontra Włodzimierz Czarzasty. Jest pierwszy komentarz z Pałacu Prezydenckiego
Thomas Rose kontra Włodzimierz Czarzasty, fot. East News, PAP/East News
Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej skomentował sprawę ambasadora Thomasa Rose'a, który oświadczył, że zrywa kontakty z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. - Na Boga Ojca, co to w ogóle za pomysł, by pytać Czarzastego, postkomunistycznego aparatczyka, czy będzie popierał Nobla dla Trumpa? - powiedział Przydacz.

W czwartek ambasador USA w Polsce Thomas Rose zamieścił na platformie X oświadczenie dotyczące marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. "Ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym" – napisał Rose. Jako powód podał "oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa".

W odpowiedzi marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty również na X napisał, że zgodnie ze swoimi wartościami stanął w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach i nie poparł kandydatury Trumpa do pokojowej nagrody Nobla. Zapewnił też, że szanuje Stany Zjednoczone jako kluczowego partnera Polski.

Przydacz: To ma sześciorzędne znaczenie

Marcin Przydacz na antenie Radia Wnet powiedział. że "temat Włodzimierza Czarzastego nie jest istotny z perspektywy relacji polsko-amerykańskich". Wątpię, żeby akurat temat pana Czarzastego był istotny z perspektywy relacji polsko-amerykańskich. Jeśli już o czymś rozmawiać z Amerykanami, to w pierwszej kolejności o kwestiach natury bezpieczeństwa, bo to jest dla nas kluczowe, a w drugiej kolejności oczywiście o kwestiach natury gospodarczej - powiedział Marcin Przydacz.

Zapewnił, że "kłótnia pana marszałka Czarzastego nie jest tutaj punktem numer jeden". - Szczerze mówiąc, ma sześciorzędne znaczenie, jeśli nie niżej - dodał Przydacz.

"Co to w ogóle za pomysł, by pytać Czarzastego?"

Prezydencki minister przypomniał, że Rose ogłosił zerwanie wszelkich kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym po tym, gdy polski polityk odmówił poparcia wniosku o przyznanie prezydentowi USA pokojowego Nobla. Absurdem jest to, że ktoś w Knesecie i w Izbie Reprezentantów wpadł na pomysł, żeby zapytać Czarzastego o tę sprawę. Na Boga Ojca, co to w ogóle za pomysł, by pytać Czarzastego, postkomunistycznego aparatczyka, czy będzie popierał Nobla dla Trumpa? - powiedział Przydacz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj