To nie brak chętnych na remonty czy ogólny kryzys gospodarczy dobiły sieć Hammer. Za ostateczny upadek odpowiadają poważne błędy w systemach informatycznych. Jak podaje dlahandlu.pl, nowa spółka Hammer Raumstylisten GmbH nie poradziła sobie z zarządzaniem logistyką.

Awaria oprogramowania do obsługi zaopatrzenia całkowicie sparaliżowała łańcuch dostaw. W efekcie półki w sklepach opustoszały, a klienci odchodzili z kwitkiem. Brak produktów natychmiast odciął firmę od dopływu gotówki, co doprowadziło do nagłej utraty płynności finansowej.

Tysiąc pracowników czeka na decyzje

Zarząd spółki złożył wniosek o upadłość w sądzie rejonowym w Bielefeld. Sprawę prowadzi już tymczasowy syndyk, Stefan Meyer. Obecnie sytuacja wygląda następująco:

Reklama
  • Sklepy pracują: Wszystkie 87 placówek (m.in. w Saksonii i Nadrenii Północnej-Westfalii) nadal przyjmuje klientów.
  • Wypłaty są bezpieczne: Ponad 1000 pracowników otrzyma wynagrodzenia przez najbliższe trzy miesiące. Pieniądze wypłaci specjalny fundusz upadłościowy.
  • Szukanie ratunku: Zespół syndyka analizuje, które części biznesu można jeszcze uratować i komu je sprzedać.

Druga upadłość w pół roku

To wyjątkowo trudny moment dla marki Hammer. Przypomnijmy, że w czerwcu 2025 roku spółka-matka (Brüder Schlau) zakończyła działalność, a sieć przejęło konsorcjum inwestorów. Nowy start miał być symbolem nowoczesności i profesjonalnego aranżowania wnętrz. Zaledwie trzy miesiące później firma znów ogłasza bankructwo. Jak podaje dlahandlu.pl, znalezienie nowego nabywcy będzie teraz karkołomnym zadaniem. Druga upadłość w tak krótkim czasie drastycznie obniża wiarygodność marki w oczach kontrahentów i banków.

50 lat historii pod znakiem zapytania

Marka Hammer powstała w 1976 roku i przez pół wieku budowała pozycję eksperta od wykańczania wnętrz. Firma nie tylko sprzedawała farby czy podłogi, ale oferowała pełne usługi rzemieślnicze, co wyróżniało ją na tle konkurencji.

Dzisiaj ta legenda walczy o przetrwanie. Syndyk uruchomił już proces poszukiwania inwestora, który wyłoży pieniądze na naprawę systemów IT i przywróci towar na półki. Sukces tych poszukiwań zadecyduje, czy marka Hammer zniknie z niemieckich miast na zawsze.