Dziennik Gazeta Prawana logo

Bałtyk zalany toksycznym olejem. Tysiące litrów paliwa trafiło do Zatoki Botnickiej

21 lutego 2026, 12:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bałtyk
Bałtyk zalany toksycznym olejem. Tysiące litrów paliwa trafiło do Zatoki Botnickiej/Shutterstock
W fińskim porcie Kemi doszło do poważnego wycieku oleju opałowego do Zatoki Botnickiej. Do wód Bałtyku przedostało się co najmniej 7,5 tysiąca litrów toksycznej substancji, a eksperci ostrzegają, że skala skażenia może być jeszcze większa. Jak informuje Polsat News, akcja ratunkowa trwała tydzień i odbywała się w ekstremalnie trudnych warunkach pogodowych. Fińskie służby monitorują teraz wpływ katastrofy na wrażliwy ekosystem północnego Bałtyku.

Lapoński Departament Ratownictwa zakończył właśnie główny etap usuwania skutków potężnego wycieku oleju w porcie Kemi. To najbardziej wysunięty na północ region Zatoki Botnickiej, oddzielającej Finlandię od Szwecji. Służby potwierdziły, że do wody trafiło 7,5 tysiąca litrów oleju opałowego. Sytuacja jest poważna – jak informuje Polsat News, fińskie władze uznały ten wyciek za incydent o "znaczącym charakterze".

Choć ratownicy ograniczyli rozprzestrzenianie się plamy do obszaru portu, liczby budzą niepokój. Część ekspertów szacuje, że ostatecznie do morza mogło wyciec nawet 12 tysięcy litrów paliwa.

Akcja ratunkowa w lodowym piekle

Ratownicy przez siedem dni walczyli z czasem i naturą. Pracę służb paraliżowały kry lodowe oraz marznąca woda poroztopowa, które utrudniały dostęp do plam ropy. Jak informuje Polsat News, ekipy sprzątające wykorzystały specjalistyczne wozy ssące, zbieracze szczotkowe oraz pałąki do identyfikacji oleju.

W operacji brali udział nie tylko strażacy, ale także operatorzy portu i specjaliści od ochrony środowiska. Każdego dnia monitorowali przemieszczanie się substancji, aby zminimalizować szkody przyrodnicze.

Kto odpowiada za skażenie?

Do wypadku doszło 12 lutego podczas rutynowego tankowania statku. Fińska Straż Graniczna natychmiast wszczęła dochodzenie, które ma wyjaśnić przyczyny awarii. Wstępne ustalenia wskazują na zaniedbania. Jak informuje Polsat News, służby obarczyły odpowiedzialnością za incydent miasto Kemi oraz spółkę zarządzającą portem.

Przyszłość zatoki pod lupą ekspertów

Zakończenie zbierania widocznego oleju nie kończy problemu. Toksyczne substancje mogą osiadać na dnie lub wnikać w strukturę lodu. Fińskie władze zapowiadają długofalowe monitorowanie regionu. Jak informuje Polsat News, eksperci będą regularnie pobierać próbki wody i osadów, aby sprawdzić, jak wyciek wpłynął na bałtycką faunę i florę. Wyniki tych analiz zdecydują o dalszych krokach rekultywacyjnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj