Netanjahu ocenił, że operacja stworzy warunki dla Irańczyków, by "wzięli swój los w swoje ręce".

Netanjahu: Robimy to dla narodu Iranu, mamy wspólnego wroga

Robimy to dla narodu Iranu – podkreślił premier Izraela.

Reklama

Zwracając się do Irańczyków, Netanjahu powiedział, że nie są wrogami Izraela. Mamy wspólnego wroga – przekonywał, wskazując rządy ajatollahów. Ocenił, że Irańczycy mają teraz sposobność, by "ustanowić nowy i wolny Iran", a operacja "stworzy warunki" do tego, by naród irański "wziął swój los w swoje ręce". Wezwał irańskie siły bezpieczeństwa, by złożyły broń.

Netanjahu: Nie możemy pozwolić na zagrożenie dla całej ludzkości

Netanjahu zapewnił, że Izrael nie pozwoli Teheranowi na odbudowanie jego potencjału pocisków balistycznych i broni nuklearnej. W żadnym wypadku nie wolno pozwolić, by ten terrorystyczny morderczy reżim uzyskał broń nuklearną, która dałaby mu środki, by zagrozić całej ludzkości – powiedział Netanjahu.

Ataki na Iran, według wyjaśnień izraelskiego premiera, wymierzone są przeciwko Korpusowi Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) i irańskim pociskom balistycznym.

Reklama

Netanjahu: Operacja potrwa tak długo, jak to będzie konieczne

Premier Izraela powiedział, że operacja będzie trwała "tak długo, jak to będzie konieczne".

W sobotę rano Izrael i USA przeprowadziły naloty na cele w Iranie. O ataku poinformował najpierw minister obrony Izraela Israel Kac, który powiedział, że ma on charakter wyprzedzający. W Izraelu wprowadzono stan wyjątkowy.