Dziennik Gazeta Prawana logo

Piekło na Maderze. Zobacz zdjęcia!

22 lutego 2010, 12:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zwały błota i kamieni zalegające na ulicach, samochody jak zabawki powpychane na ściany domów, strumienie brudnej wody wlewające się do mieszkań - tak wygląda Madera po przejściu potężnej nawałnicy. Żywioł zabił 43 osoby. Władze Portugalii zarządzają żałobę narodową.

W kataklizmie, który w piątek i sobotę dotknął portugalską wyspę, rannych zostało 120 osób.

Burmistrz Funchal, stolicy archipelagu Madery, Miguel Albuquerque wyraził obawę, że liczba ofiar klęski żywiołowej okaże się większa, gdy koparki oczyszczą ulice miasta z mułu naniesionego przez wody powodziowe.

Rząd portugalski ogłosił, że zadekretuje od poniedziałku trzydniową żałobę narodową w związku z nawałnicą, która nawiedziła region Madery i spowodowała co najmniej 43 śmiertelne ofiary na tej portugalskiej wyspie.

Najgorsze zniszczenia żywioł wyrządził w handlowej, nadmorskiej części miasta. Woda porywała ze stromych ulic parkujące samochody osobowe, furgonetki i ciężarówki, które spadały na dachy niżej położonych domów.

Ekipy nurków od soboty szukają samochodów, które wzburzone wody dwóch górskich potoków przepływających przez Funchal i strumienia przecinającego miejscowość Ribeira Brava zaniosły aż do morza.

W niedzielę strażacy zdołali dotrzeć do odciętego od świata osiedla Curral de Freiras, które liczy 4 tysiące mieszkańców i położone jest w kraterze wygasłego wulkanu.

Wobec osunięć gruntu większość domów jest tam nadal niedostępna.

Przed skutkami "betonowania" Madery, zwężania koryt potoków i strumieni górskich celem uzyskania dodatkowego miejsca pod budowę domów od dawna ostrzegały miejscowe organizacje ekologiczne.

Nawałnica, która szalała na archipelagu Madery w nocy z piątku na sobotę i przez część soboty była najsilniejsza od 1993 roku.

Wkrótce po tym, jak w nocy z piątku na sobotę zaczęła się nawałnica, wystąpiły z brzegów potoki i rzeki na tej górzystej, malowniczej wyspie o subtropikalnym klimacie. Rano nawałnica - jak opowiadają świadkowie - nasiliła się i zaczęła przypominać burzę tropikalną. Szybkości wiatru przekraczała 100 km na godzinę.

Największe szkody huraganowy wiatr i ulewy wyrządziły w ponad stutysięcznym, pełnym europejskich turystów Funchal. Dwa górskie potoki płynące przez miasto wystąpiły z brzegów, zalewając co najmniej kilka handlowych ulic. Ewakuowano dwa wielkie centra handlowe Funchal. Wiele dzielnic było pozbawionych prądu i łączności telefonicznej.

Bardzo ucierpiało także leżące o 12 kilometrów na zachód od Funchal portowe miasto Ribeira Brava (po polsku - Rwący Potok). Przepływający przez nie strumień wystąpił z brzegów, zniszczył mosty i zalał ulice w nadmorskiej, handlowej części Ribeiry.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj