Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabici w Iraku i Afganistanie mają swoją mapę

28 maja 2009, 11:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zabici w Iraku i Afganistanie mają swoją mapę
Inne
Żółte punkciki na mapie świata nie są ani zabytkami godnymi zwiedzania, ani miejscami, gdzie znajdują się członkowie jakiegoś serwisu społecznościowego. Pokazują one ludzki koszt prowadzonej od prawie ośmiu lat wojny z terroryzmem. Każdy z 5679 punktów - który przy dokładniejszym spojrzeniu okazuje się małą sylwetką człowieka - symbolizuje żołnierza poległego w Afganistanie i Iraku.

Działającą na Google Earth aplikację stworzył pracujący w Google’u Kalifornijczyk Sean Askay. Zaczął pracę nad nią przed czterema laty, gdy był jeszcze w liceum, poświęcając jej swój wolny czas. Projekt ruszył w poniedziałek, w dniu, w którym w Stanach Zjednoczonych obchodzony był dzień pamięci o poległych.

Po kliknięciu na sylwetkę można obejrzeć zdjęcie i biogram poległego, zobaczyć miejsce, gdzie zginął, poczytać wpisy rodziny i przyjaciół, a także samemu złożyć kondolencje w księdze gości. – Ważne, aby pamiętać, że każdy z tych żołnierzy miał swoją historię. Stworzyłem aplikację na Google Earth, żeby zebrać w jednym miejscu te wszystkie historie – napisał na swoim blogu Askay.

– To dla mnie bardzo ważne, aby ludzie wiedzieli o moim synu. Znalazłam tu informację, że Ken był drugą osobą, która zginęła w Nadżafie, czego wcześniej nie wiedziałam. To potężne źródło informacji – mówi stacji CNN Karen Meredith, której syn, porucznik Ken Ballard, zginął niemal dokładnie przed pięcioma laty. – Chciałabym, aby ludzie wiedzieli nie tylko, jak Ken zginął, ale także jak żył. A ten program to umożliwia – dodaje.

Co więcej, Oprócz żołnierzy koalicji – wśród których oczywiście najwięcej jest Amerykanów – na mapie uhonorowane są także, choć już nie tak szczegółowo, inne ofiary obu konfliktów. – Irakijczycy i Afgańczycy również doznali znaczących strat cywilnych podczas tych wojen. Są także cywile z USA i państw koalicji, eksperci, dziennikarze, którzy zginęli – dodaje Askay.

Od 10 października 2001 r., gdy w Afganistanie śmierć poniósł pierwszy amerykański żołnierz, do marca tego roku – bo mapa poległych została doprowadzona do tego momentu – . Askay zapowiada, iż będzie na bieżąco aktualizował aplikację, choć nie ukrywa, że wolałby mieć jak najmniej pracy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj