Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykański żołnierz zabił kolegów

11 maja 2009, 19:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Co najmniej czterech amerykańskich żołnierzy zginęło od kul swojego kolegi w masakrze w Camp Liberty, największej amerykańskiej bazie w Iraku. Nie żyje też sprawca zbrodni. Nie wiadomo, czy zamachowiec popełnił samobójstwo, czy został zastrzelony

Z Bagdadu napływają sprzeczne informacje. Pentagon informował o . Rzecznik amerykańskiej armii Tom Garnett mówił o Według CNN s, lecz nie wiadomo, czy ktoś go zastrzelił czy szaleniec popełnił samobójstwo. Tymczasem według wersji rzecznika Garnetta

wydarzył się około godziny 13.00 polskiego czasu w bazie Camp Liberty. Położona o około 10 km od centrum Bagdadu baza to Pentagon nie podał żadnych informacji o przebiegu zdarzenia, trwa śledztwo.

Ostatni tak zabójczy atak na Amerykanów w Iraku miał miejsce 10 kwietnia, kiedy kierujący ciężarówką nieopodal posterunku policji w mieście Mosul na północy Iraku.kraju. Zginęło wtedy amerykańskich żołnierzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj