Będzie sądzona za terroryzm! Shirley Rita Freed przyznała, że wysyłała do premiera Wielkiej Brytanii, Tony'ego Blaira, i jego rodziny paczki z tajemniczym białym proszkiem. To miał być protest przeciwko udziałowi Wielkiej Brytanii w wojnie w Iraku.
"To wąglik" - wystraszyli się agenci ochrony, gdy otworzyli tajemniczą paczkę, nadesłaną w maju zeszłego roku do premiera przez anonimowego nadawcę. Na
szczęście, to nie była śmiertelnie niebezpieczna bakteria, a tylko cukier i środki chwastobójcze.
Ale w stan alarmu postawiono wszystkie służby, bo w paczce był anonim grożący premierowi, jeśli nie wycofa brytyjskich wojsk z Iraku. Ktoś oskarżał też szefa rządu o zbrodnie wojenne.
Policja i służby specjalne rozpoczęły śledztwo. Po kilku tygodniach dotarli do... emerytki. Teraz będzie sądzona na podstawie prawa antyterrorystycznego.
Ale w stan alarmu postawiono wszystkie służby, bo w paczce był anonim grożący premierowi, jeśli nie wycofa brytyjskich wojsk z Iraku. Ktoś oskarżał też szefa rządu o zbrodnie wojenne.
Policja i służby specjalne rozpoczęły śledztwo. Po kilku tygodniach dotarli do... emerytki. Teraz będzie sądzona na podstawie prawa antyterrorystycznego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|